jak napisać kompensatę 

Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: jak napisać kompensatę





Temat: rola psychiatry a psychologa
na koniec jeszcze co do rozroznienia klienta i pacjenta. tata napisal o
usunieciu medycznych implikacji. oczywiscie takie intencje sa u psychologow, ze
wzgledu na zla slawe zaburzen psychicznych. chory na glowe brzmi strasznie. no
ale nie bez powodu uzylem slowa pacjent. psycholog to nie tylko firma uslugowa
dla klientow. owszem jesli jesli przychodzi klient, klient ma SWIADOME
oczekiwania. mam cel pan mi masz ten cel pomoc zrealizowac. cel ma to do siebie
ze jest swiadomy. sprowadza sie to do treningow pewnie jakis, poradnictwa i co
tam sobie powymyslaja. pisalem o mamuciej ze wzgledy na przyklad na role
psychologa sportowego.

sytuacja zaburzonego psychicznie jest jednak odmienna. tu bylo mowione o
etycznosci takiego pytania, nie tylko uzytecznosci. jak najbardziej podmiotowosc
uber ales, tylko ze czy dawanie narkomanowi dzialki, ktory podmiotowo wyraza
takie checi jest dbaniem o jego podmiotowosc? jakis czas temu byla tu rozmowa na
forum o tym ze chory nie chce wyzdrowiec. powody zglaszania sie na terapie wcale
nie musza wynikac z decyzji o pozbyciu sie problemow, tylko moze byc to forma
ucieczki od problemow, chec zeby w kryzysowej sytuacji ktos sie zaopiekowa,
wsparl, chodzi o rozne formy kompensaty. tak naprawde zaburzony nie wie jaka
jest droga do wyjscia z zaburzenia i nie zna celu terapi. jego swiadomosc jest
ograniczona przez zaburzenie. i jest on pacjentem, bo rola terapeuty nie jest
podtrzymywanie go wjego zaburzeniu, i podmiotowych dazeniach, tylko rozszerzenie
pola jego swiadomosci, co wiaze sie z oporem, i jest akurat droga przeciwna niz
pacjent poczatkowo moglby sobie wyobrazac. i to niekoniecznie musi dotyczyc
psychoanalizy. w kazdej terapii w ktorej zaklada sie ze problemy wynikaja ze
struktury osobowosci i do niej trzeba sie dobrac. a to osobowosc wyznacza cele.
wiec te cele dziala w trakcie terapii ulegaja zmianie. i wtym sensie jest on
pacjentem, ze terapeuta zasadniczo ingeruje w jego osobowosc a nie tylko jest
trenerem asystujacym mu przy realizacji jego celow wstepnie zalozonych.



Temat: Rosja - Czeczenia. Partyzanci atakują
"rozpoczac starania"...
Gość portalu: Piotr napisał(a):

> I po co. Co kto z tego ma? Wojny sa gorze niz wzglednie spokojne okupacje. Po
> nie pozwola olbrzymowi usnac? Czy nie byloby dla nich lepiej rozpaczac
starania
>
> o otrzymanie kompensaty za deportacje w 1944 roku, to by byly dosyc duze
sumy.

Tak, jak te rekompensaty dla Polakow, za agresje wraz z Hitlerem, za katynie i
gulagi... w jakim ty, czlowieku, swiecie zyjesz?

"08.07.04. Po 13 latach skandalicznej inercji ze strony polskich władz,
daremnych oczekiwań, że Główna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej
podejmie śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej, pod naciskiem polskiej opinii
publicznej Instytut Pamięci Narodowej poinformował w końcu, że decyzja o
wszczęciu dochodzenia zostanie podjęta najpóźniej w sierpniu. Nie sposób jednak
nie uznać takiej deklaracji za mocno spóźnioną. Trudno bowiem oczekiwać, by
Rosjanie, którzy do końca ukrywali prawdę o Katyniu, a dzisiaj nie chcą uznać
mordu na ponad 25 tys. Polaków za zbrodnię ludobójstwa, sami rozpoczęli
intensywne prace dochodzeniowe. Jakby tego było mało, Instytut sam sobie
wytrąca z rąk argumenty, zapewniając, że nigdy nie wystąpi o odszkodowania dla
potomków bestialsko pomordowanych. (...) W 1992 r. Polska umorzyła śledztwo w
sprawie zbrodni. Argumentacja, z jaką spotykały się wówczas osoby walczące o
prawdę o Katyniu, sprowadzała się do pytania: po co polskie śledztwo, skoro
efektywniej "na miejscu" poprowadzi je Rosja. (...) - Rozumiem rozgoryczenie
rodzin katyńskich, jednak moim zadaniem jest myślenie o procesowym wymiarze
śledztwa, o możliwości prowadzenia czynności śledczych. Jak na razie większość
materiałów potrzebnych do śledztwa posiada strona rosyjska - tłumaczy Kieres.
(...) Jaki międzynarodowy organ mógłby zająć się śledztwem w sprawie mordu na
polskich oficerach? Żaden, bo takiego trybunału nie ma."





Temat: potracenie zaległych zaliczek przez ZAN
abcd17 napisał:

> gamesza1 napisał(a):
>
> > ZAN przysłał pismo, w którym poinformował, że rozpocznie potracanie
> zaległości
> > z tyt. opłat właścicieli z bieżących zaliczek dla wspolnoty.
>
> Zaliczki dla wspolnoty ZAN wnosi jako pelnomocnik gminy.
> Zaleglosci w oplatach od wlascicieli "dotyczyly" ZANu jako zarzadu wspolnoty.
> ZAN nie stanowi odrebnej osoby od gminy, wiec i w tym przypadku ja
reprezentuje
> .
>
>
> Gdy wspólnota oddzi
> > eliła sie od ZAN, niektórzy właściciele mieli zaległości z tyt. opłat. Nie
>
> prze
> > szły one na wspólnotę, teraz ZAN "obudził sie" bo w ciagu 3 lat nie
> wyegzekwowa
> > ł ich od właścicieli i chce je ściagnąc od wspolnoty powołując się na art.
> 17
> u
> > stawy o własności lokali, że "za zobowiązania dot. nieruchomości wspólnej
> odpow
> > iada wspolnota mieszkaniowa bez ograniczeń". Interpretuja to pisząc, że gd
> y
> bud
> > ynek został przejety w zarząd właścicieli, a oni odmówili dobrowolnej
> zapłaty,
> > to zaległe zaliczki w świetle ustawy sa zobowiazaniami wspolnoty.
>
> Tutaj stawiacie ZAN pod sciana. Jezeli czesc wlascicieli nie zaplacila
> przypadajacych na nich zaliczek - wspolnota, a wiec ogol wlascicieli powinien
> pokryc niedoplate w swoim wlasnym interesie. ZAN ma w tym przypadku racje.
>
> Powołuja sie t
> > eż na art. 498 kodeksu Cywilnego o wzajemnych wierzytelnościach, by potrac
> ić
> za
> > ległości.
> > Czy ZAN ma racje ?
>
> Tak. Niestety ZAN jest w obu przypadkach pelnomocnikiem gminy, a wiec mamy
dwie
>
> osoby jako wzajemnego wierzyciela i dluznika - gmine i wspolnote.
>
> Wydaje mi sie, ze kompensata jest uzasadniona prawnie.
>
> Pozdrawiam,
>
>

Tak z ręka na sercu,
Panie EKSPERCIE DYŻURNY
niech Pan nie wpuszcza ludzi w maliny.




Temat: Specjalnie dla wolnego maniusia
wann napisał:

> Droga I-love...,
> czasow, o ktorych piszesz, nie pamietam. Ale nawet gdybym je mogl pamietac, to
> nie moglbym zapewne podrozowac, bo podrozowac wtedy, zdaje sie, nie mozna bylo.
>
> Moja wiedza o swiecie jest duzo nowsza i bardziej aktualna, niz podejrzewasz.
> Co wiecej interesuje sie tymi tematami od dawna, wiec zawsze gotow jestem
> podjac dyskusje. Jednak prosze o konkrety!! Trudno jest mi odniesc sie do
> twoich slow, bo malo jest w nich faktow. Sprobuje cos wylapac, ale to nie
> bedzie duzo.
> - Historii krolowej Noor nie czytalem. Podaj dane bibliograficzne - przeczytam
> - Ser szwajcarski na terenie Palestyny - nie wiem, o co chodzi. Wiem, co
> napisalem. Prosze o jakies fakty. Aha wiem jeszcze, ze zakladano jakies
> kompensaty terytorialne - czyli przesuniecia granic w jedna i druga strone.
> - na co mam spojrzec? czy n historie Bliskiego Wschodu? (historie BW znam dosc
> dokladnie), na jakie ofiary wojen? na jakie niesprawiedliwe poparcie? kto jest
> agresorem? Czy chcesz otworzyc watek historii bliskowschodnich wojen? jestem w
> tym naprawde dobry!
> nadal pamietaj o mnie! czekam na odpowiedz!

ja rowniez tych czasow nie pamietam,ale mowilam o nich jako o czasach zmian.
jesli dobrze znasz historie BW to musisz znac liczbe ofiar konfliktow i ich
pochodzenie,jesli nie wystukaj na search engine dowolne haslo
"israeli-palestinian conflict,czy victims" a liczby sie pojawia, moje prownanie
terenow palestyny do sera szwajcarskiego chyba nie wymaga komentarza,gdyz tak to
terytorium mialo wyglada,jesli jesz ten ser to sie zalapiesz na porownanie, a co
do ksiazki to tutaj jest info.




Temat: Lwowiacy Wypendzeni z ziem Rodzinnych Tabu Temat
mesco napisał(a):

> i tu sie mylisz.
> Wedlug organizacji ziomkowskich Polska wywolala II wojne swiatowa.
> Na froum www. schlesien. de mozesz czesto sobie poczytac, jak np. Niemcy przyje
> ly 700 tys. Zydów
> którzy uciekli z Polski do III Rzeszy, oraz miliony Niemców, przez co Niemcy wp
> adly w tarapaty
> finansowe i musialy zaatakowac Polske.
> Slonzactwo czyta te oglupiajace broszury i rozpowszechnia te neofaszystwoskie d
> ebilizmy tu na forum.
>
> krzyzak11 napisał(a):

Jak wiadomo to Żydów wypędzono z Niemiec, koczowali jakiś czas w pasie
przygranicznym aż Polska ich przyjęła. W Krakowie jest osiedle, właściwie to
tylko ulica chyba Szymanowskiego, zbudowana przez wypędzonych w latach 30-tych
Żydów, nazywana małym Berlinem.
Jak wiadomo to Kristallnacht odbyła sie w Niemczech, nie w Polsce.
Pozatym:
Żal mi tych biedaków z adresów de, najwyraźniej czują się niedowartościowani,
przecież rodowici Niemcy uważają ich za kogoś gorszego. Rozumiem ich poczucie
niższości i chęć kompensaty. Niestety dopiero Wasze dzieci a może wnuki będą
uważane za pełnowartościowych Niemców, Wam pozostaje tylko plucie na Polskę.
Wiem, że Niemcy wstydzą się Waszych poglądów, bo ich kompromitujecie
reprezentując mentalność postkomunistycznego szowinistycznego zaścianka. Wam
bliżej do NRD-owskiej klasy robotniczej. Porównując ostatnie 50 lat polskiej
historii przymierzajcie je do historii NRD, nie RFN. Polska nie mogła mieć
normalnej historii przez ostatnie 50 lat dzięki tym samym, którzy odpowiadaja za
Kristallnacht. Gdyby nie to bylibyśmy krajem na poziomie średniej EU.

Pozdrawiam, ale tylko tych normalnych, nie wstydzących się siebie.

KR
> >
> > Natomiast jeśli chcesz wrócić do tego tematu, to Ci tylko przypomnę, że to
> Hitl
> > er
> > rozpoczął wojnę (i to nie tylko z Polską), a więc jemu podziękuj tak jak m
> y za
> > wszystkie tragedie ludzkie Niemców i Polaków, o innych już nie wspomnę.
> > Tak samo Ty, jak i ja możemy podziękować za tragedie Polaków i Niemców dru
> giemu
> >
> > takiemu, o pseudonimie Stalin. Ci dwaj panowie byli fachowcami w wypędzani
> u.
>




Temat: Debata w KE ws. Via Baltica; Strasburg 24 maj 2007
Gość portalu: Faktograff napisał(a):

> Tylko w roku 2006, w okolicach Augustowa zginęło
> na tej drodze 14 osób, a 25 zostało rannych.

no prosze, juz zeszlismy do 14 "w okolicach", a poprzednio ginelo 20 w samym
Augustowie, i tylko pod kolami tirow:

www.rospuda.zm.org.pl/?a=augustow-wypadki-072

> Odkładanie budowy obwodnicy o 3 -
> 5 lat, a co najmniej tyle zajmie rozstrzygnięcie sprawy w sądzie i
> ewentualne powtórzenie od samego początku procesu inwestycyjnego, może
> spowodować śmierć kolejnych 40 - 70 osób.

dlatego pragne zapytac pania Kudrycka, dlaczego nie dziala na rzecz podjecia
prac przygotowawczych nad alternatywnym wariantem obwodnicy.

> Dyrektywa siedliskowa w wyjątkowych okolicznościach, ze względów społecznych,
> dopuszcza inwestycje na obszarach Natura 2000 - pod warunkiem stosowania
> kompensat.

..._i_ braku innych mozliwosci. Koniec, kropka, zadnego "lub czasopisma".

> W ubiegłą niedzielę prawie 92 procent mieszkańców województwa, w
> referendum, opowiedziało się za budową już wyznaczonej nowej trasy.

o, to w wojewodztwie mieszka 200 tys osob? Zdegradowac do powiatu.

> tej sytuacji, jeśli alternatywne metody budowy mostu przez Rospudę nie będą
> satysfakcjonowały Komisji, może dojść do poważniejszego konfliktu, grożącego
> permanentnym paraliżem i zablokowaniem używanej obecnie drogi. Przy tak
> zdeterminowanych mieszkańcach wszystko jest możliwe

no prosze, i kto tu jest terrorysta?

> Mieszkańcy mojego regionu utrzymując się w dużej mierze z turystyki zawsze
> wiedzieli jako chronić największy swój skarb, którym są wyjątkowe dobra
> natury.

doprawdy wzruszajace. Chodzi o te wszystkie telewizory, odkurzacze, stare
opony, opakowania po olejach itp. porozrzucane po podlaskich kniejach?

pozdrawiam, olek




Temat: potracenie zaległych zaliczek przez ZAN
gamesza1 napisał(a):

> ZAN przysłał pismo, w którym poinformował, że rozpocznie potracanie
zaległości
> z tyt. opłat właścicieli z bieżących zaliczek dla wspolnoty.

Zaliczki dla wspolnoty ZAN wnosi jako pelnomocnik gminy.
Zaleglosci w oplatach od wlascicieli "dotyczyly" ZANu jako zarzadu wspolnoty.
ZAN nie stanowi odrebnej osoby od gminy, wiec i w tym przypadku ja reprezentuje.

Gdy wspólnota oddzi
> eliła sie od ZAN, niektórzy właściciele mieli zaległości z tyt. opłat. Nie
prze
> szły one na wspólnotę, teraz ZAN "obudził sie" bo w ciagu 3 lat nie
wyegzekwowa
> ł ich od właścicieli i chce je ściagnąc od wspolnoty powołując się na art. 17
u
> stawy o własności lokali, że "za zobowiązania dot. nieruchomości wspólnej
odpow
> iada wspolnota mieszkaniowa bez ograniczeń". Interpretuja to pisząc, że gdy
bud
> ynek został przejety w zarząd właścicieli, a oni odmówili dobrowolnej
zapłaty,
> to zaległe zaliczki w świetle ustawy sa zobowiazaniami wspolnoty.

Tutaj stawiacie ZAN pod sciana. Jezeli czesc wlascicieli nie zaplacila
przypadajacych na nich zaliczek - wspolnota, a wiec ogol wlascicieli powinien
pokryc niedoplate w swoim wlasnym interesie. ZAN ma w tym przypadku racje.

Powołuja sie t
> eż na art. 498 kodeksu Cywilnego o wzajemnych wierzytelnościach, by potracić
za
> ległości.
> Czy ZAN ma racje ?

Tak. Niestety ZAN jest w obu przypadkach pelnomocnikiem gminy, a wiec mamy dwie
osoby jako wzajemnego wierzyciela i dluznika - gmine i wspolnote.

Wydaje mi sie, ze kompensata jest uzasadniona prawnie.

Pozdrawiam,




Temat: Rospuda - wariant ekologów
> Tak solidnie zostal zrobiony, ze wbrew dyrektywom naturowym zakłada
> kompensowanie strat w jednym OSO na terenie innego OSO, czyli de facto
> zmniejszanie powierzchni obszarów Natura 2000. I, jak już pisałem wcześniej,
> zalesienia mają nastąpić na terenach które objęto ochroną ze względu na ich
> unikalny, łakowy charakter. Mówiąc po ludzku - jak posadzisz tam las, top
szlag
>
> trafi sasaniki dla których ten obszar powołano

To ciekawe. nie wiedziałem o takich zaleceniach. Warto sprawdzić. Dzięki

> Toż po tym jak ekspert szyszki w ciagu dwóch dni stwierdził że głuszca nad
> rospudą niet, sam szyszko kazał warunkowo zawiesić wszelkie kompensaty
służące
> odtworzeniu jego siedlisk. Masz waść nieaktualne informacje.

A to niezła afera!!! Jaja se robią!!!

> A tak w ogóle to wspólczuję PTOP w całości a dyrektorowi Kalskiemu w
> szczególności. Zdaje się że dopiero teraz zaczyna do nich docierać, że Gdaka
w
> nosie ma sporządzone przez nich ekspertyzy, że dla niej to wyłacznie jeszcze
> jeden papierek i że nieszczgóelnie ma ochotę posługiwać się zawartymi w nim
> wskazówkami. Weźmy chociażby kwestię zezwolenia na płoszenie ptaków i
> niszczenie ich gniazd w okresie legowym.

Szkoda PTOPu, szkoda OTOPu, WWF, przede wsystkim przyrody. Tylko, wiesz -
jakby PTOP nie zrobił tej ekspertyzy, to nawet pewno nie musieliby niczego
ignorować. Nie popieram dziecinnej polityki pt: bojkotujmy inwestorów,bo przy
skutecznym bojkocie wpychamy ich w łapy wyskrobków, którzy pojada w teren,
pogrzbią patykiem w torfowisku i napiszą 'ekspertyzę", że tam nic nie ma. Potem
mozna sie z tych ekspertyz nabijać, będziemy pewno moralnymi zwycięzcami, ale
przyroda będzie realnym przegranym. A organizacjae ekologiczne zyskują opinię
oszołomów, ekoterrorystów, z którymi nie da się współpracować.



Temat: Kupno nierozliczonego mieszkania spoldzielczego.
baga2 napisał:

> Jak zabezpieczyc siebie przed roszczeniami spoldzielni z tytulu braku
> ostatecznego rozliczenia mieszkania?
Trudno - to co zawiera się w umowie a to co zobaczysz przy ostatecznym
roliczeniu budowy - to zupełnie inna bajka...
> .
> Chce kupic mieszkanie spoldzielcze-wlasnosciowe od podwykonawcy, ktory
> swiadczyl uslugi na rzecz spoldzielni. Przydzial na mieszkanie dostal w
> ramach czesciowych rozliczen ze spoldzielnia, ktora nie byla w stanie
> zaplacic pieniedzmi.
Pomyśl DLACZEGO? Zwykle do płacenia używa się pieniędzy. Jeśli spółdzielnia
zapłaciła podwykonawcy - to pomyśl sobie o jakości zarządzania...
Podwykonawca chce uzyskać jakiekolwiek należności, ucieka z tej inwestycji. A
Ty zostaniesz - być może z niedokończoną przez wiele misięcy budową.

Niestety to rozliczenie jest czesciowe a nie ostateczne;
> nie nastapilo bowiem ostateczne rozliczenie budowy. Wiec nie mozna w pelni
> wycenic takiej kompensaty pomiedzy nimi.
Sprawdź wpisy w księgach wieczystych - jeśli spółdzielnia nabrała kredytów i
jej władze są już daleko, a hipoteka obciążona - to "spadkobiercy" zapłacą.
>
> Mam plan, aby w umowie ze sprzedajacym podwykonwaca zawrzec klauzule, ze
> wszelkie rozliczenia z tyttulu ostatecznego rozliczenia mieszkania bierze on
> na siebie. Czy taka klauzula jest skuteczna wobec spoldzielni?
Skuteczny jest notarialny akt własności - jeśli nie było przewłaszczenia możesz
się kiedyś obudzić i dowiedzieć, że syndyk zarządza nieruchomością, i albo
dopłacisz do ostatecznego rozliczenia budowy/spłaty kredytów/itp. - albo ktoś
wykupi twój lokal.

Sam wpadłem w podobne sidła - do dziś po 4 latach nie ruszyła nawet sprawa w
sądzie, a wyciągnieto z naszej spółdzielni kilkanaście milionów...

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11165




Temat: Sejm o reparacjach wojennych
Redaktor GW, Wojciech Szacki napisał:

> Sejm chce reparacji od Niemców

Panie Redaktorze!

Jeśli nie potrafi Pan przeczytać prostego tekstu, to nie powinien Pan być
dziennikarzem. Podstawową bowiem umiejętnością dziennikarską jest rozumienie
słów.

Sejm w swojej uchwale nie domaga się reparacji wojennych! Stwierdził jedynie,
że - cytuję - "Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej
i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i
niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i
utratę niepodległości przez Polskę" oraz wezwał rząd RP "do podjęcia stosownych
działań w tej materii wobec Rządu Republiki Federalnej Niemiec".

Pierwsze z cytowanych zdań jest prawdziwe i nie zmienia tu nic fakt, że władze
PRL zrzekły się prawa do odszkodowań wojennych. W drugim zdaniu natomiast nie
ma ani słowa o reparacjach.

Pańska nadinterpretacja uchwały Sejmu jest szkodliwa w sytuacji, gdy w RFN są
formułowane konkretne roszczenia wobec obywateli Polski, a władze niemieckie
zajmują wobec tych roszczeń dwuznaczne stanowisko. Uważam, że Sejm zrobił
dobrze, podejmując tę uchwałę. Należy głośno powiedzieć, że nie godzimy się na
próby odwrócenia historii ze szkodą dla ofiar tej wojny nie przez Polskę
rozpętanej.

Swoją nieodpowiedzialną nadinterpretacją sprowokował Pan dyskusję, w której
padają głosy przypisującej Polakom głupotę, awanturnictwo, błazenadę. W której
rozwijana jest sofistyka przypisująca nam współwinę. Tymczasem prawda jest
taka, że wszystko to występuje po stronie niemieckiej. I należy podjąć
zdecydowane działania, aby położyć kres niemieckiej głupocie, awanturnictwu,
błazenadzie i wykrętnej sofistyce. Jestem pełen uznania dla Sejmu, który takie
działanie podjął!




Temat: Europai wybierają Via Balticę przez Łomżę
Europai wybierają Via Balticę przez Łomżę
Via Baltica przez Łomżę to jedyna szansa na uniknięcie szkód w
środowisku – tak można podsumować raport, który w czwartek przyjęła
Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego. To finał czerwcowej wizyty
w Polsce kilkuosobowej delegacji europarlamentarzystów, którzy na
miejscu zapoznawali się sytuacją związaną z budową obwodnicy
Augustowa przez Dolinę Rospudy. Raport choć ma jedynie wymiar
polityczny oznacza apel Parlamentu Europejskiego do polskich władz o
wstrzymanie budowy obwodnicy Augustowa i poprowadzenie Via Baltica
przez Łomżę.

Raport Komisji Petycji przygotował eurodeputowany Thijs Berman.
Dokument – jak podaje PAP - głosi, że PE jest zdania, iż
alternatywna trasa: Łomża- Chodorki-Suwałki jest jedynym wariantem
pozwalającym uniknąć nieodwracalnych szkód w środowisku. PE apeluje
do polskich władz o wstrzymanie budowy i związanego z nią niszczenia
Doliny Rospudy oraz innych obszarów chronionych.

W raporcie Berman krytycznie opisuje kontakty z polskimi władzami
podczas wizyty delegacji w Polsce 12-14 czerwca. "Urzędnicy, z
którymi spotykali się uczestnicy delegacji, byli wyraźnie
nieprzygotowani do analiz tras alternatywnych" - napisał. "Pojawiły
się opinie, że społeczeństwo (w sprawie Rospudy - PAP) nie otrzymuje
pełnych informacji i, że władze podają mediom dane wprowadzające w
błąd. Członkowie delegacji również odnieśli wrażenie, że władze
niekiedy wprowadzały ich w błąd" - dodał.

Komisja Europejska pozwała Polskę do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości w Luksemburgu w marcu, uznając, że budowa obwodnicy
Augustowa (a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy
Knyszyńskiej), na obszarach chronionych programem Natura 2000, jest
złamaniem unijnego prawa o ochronie środowiska.

KE od grudnia ubiegłego roku kwestionuje budowę obwodnicy w Dolinie
Rospudy, uznając ją za teren unikatowy, gdzie żadne kompensaty (np.
nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby
budowa obwodnicy. Komisarz ds. środowiska Stavros Dimas wielokrotnie
apelował o wyznaczenie alternatywnej trasy i rezygnację z budowy 500-
m estakady, która zdaniem drogowców jest najlepszą metodą realizacji
inwestycji w ciągnącej się przez Suwalszczyznę 100-km dolinie



Temat: Ponad 20 tys. wniosków o udostępnienie akt IPN
remik.bz napisał:

> To znaczy ,ze akceptujesz zasadę "cel uświęca środki". Uważasz ,że w celu
> odsunięcia od władzy łajdaków mozna skrzywdzić niewinnych "szaraków".

Niczego takiego nie pisałem. Chyba mnie z kimś mylisz :-)))

> No to dlaczego to nagłe zainteresowanie "świadectwem przyzwoitości " z IPN- u?
> Widać ci ludzie jednak czuja się skrzywdzeni .

Nic podobnego. Sam wystąpiłem do IPN-u o swoją teczkę a "skrzywdzony" jestem
nie przez Wildsteina tylko ubecję.
Cała sprawa rozreklamowała możliwość wystąpienia do IPN-u o swoje papiery a nie
o żadne "świadectwo moralności". Wielu ludzi o tym nie wiedziało, wielu
zwlekało z lenistwa, niewielka część poszła po to, żeby dostać papier. Co w tym
złego?

> Powtarzam jaszcze raz . Jako katolik wyznaję zasadę ,że żaden ( nawt bardzo
> ważny cel ) nie uświęca złych środków.

Katolicyzm nie zabrania kary śmierci, która jest środkiem złym a cel -
usunięcie ze społeczeństwa psychopatycznego mordercy jest szczytny (patrz KKK).
Łagodność środków nie jest celem i wartością absolutną.
Nadal jednak nie wiem co złego w tej liście... Zła była co najwyżej oszczercza
kampania mająca przedstawić listę jako spis ubeków. Celem tej podłej akcji było
wywołanie strachu u ludzi a co za tym idzie - antylustracyjnej histerii.

> Jeśli "lista Wildsteina " skrzywdziła
> chociaż jednego człowieka, to juz nalezy ją potępić.

A jeśli w wyniku działania Policji krzywdy doznał choć jeden człowiek to należy
ją potępić i najlepiej rozwiązać.

> Dla nas katolików krzywda jest zawsze złem i nie rozpatruje się jej
> w ekonomicznych kategoriach "kompensaty".

A dla nas katolików sprawiedliwość i uczciwość jest zawsze dobrem i należy
działać w celu zastosowania tych cnót w praktyce działania państwa.



Temat: Jak Plus GSM "uczciwie" zarabia na klientach
Jak Plus GSM "uczciwie" zarabia na klientach
Drodzy Internauci

Chciałbym się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami dotyczącymi
postępowania Polkomtel S.A. (Plus GSM).
Jestem abonentem Plus-a od 1999 roku. Do końca 2003 roku posiadałem w tej
sieci 2 numery. Ze względu na coraz większe niezadowolenie z ich usług
zrezygnowałem z jednego numeru. Po miesiącu mój numer został wyłączony.
Dostałem ostatnią fakturę i po zapłaceniu myślałem, że z pierwszym numerem
mam już spokój, a po roku dokończę proces „wychodzenia z Plus-a”.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy po miesiącu dostałem fakturę z infomacją,
że mam nadpłatę oraz dowód wpłaty na „0” złotych . Okazało się, że Plus w
poprzedniej fakturze naliczył mi abonament za cały miesiąc, kiedy przecież po
upłynięciu jego połowy, zgodnie z moją decyzją wyłączono mi telefon. Teraz
Plus łaskawie stwierdzał, że jest mi winny zwrot za połowę abonamentu.
Ciekawe, że wiedząc o tym, że odchodzę i kiedy dokładnie wyłączą mi telefon,
nie policzyli mi abonamentu za pół miesiąca ?!!! Nie było też żadnej
infomacji czy Plus zamierza mi oddać tę nadpłatę i jeżeli tak, to w jaki
sposób. Pomyślałem, że jeżeli Plus nie proponuje mi zwrotu sam z siebie, to
potrącę sobie to z faktury za drugi numer. Tak też zrobiłem i w tytule
przelewu napisałem, że wpłacam saldo za dwie faktury.
Po kolejnym miesiącu znowu przyszły dwie faktury. Jedna w dalszym ciągu
informowała mnie, że mam nadpłatę, a druga oprócz opłaty bieżącej, zawierała
informację, że saldo, które wpłaciłem miesiąc wcześniej zostało zaliczone na
poczet opłaty za poprzednią fakturę i ja im jestem winny taką samą
kwotę ..... jak oni mi !!!! W związku z czym proszą mnie o natychmiastowe
uregulowanie należności. W dalszym ciągu nie było żadnej informacji jak Plus
zamierza się wywiązać ze swoich zobowiązań !!! Zadzwoniłem, żeby się spytać
dlaczego nie chcą dokonać kompensaty zobowiązań i usłyszałem, że wzmianka w
tytule płatności nie wystarczy. Muszę się zwrócić faksem z uprzejmą prośbą o
kompensatę. Wtedy oni łaskawie dokonają kompensaty. He, he cóż za ułatwianie
życia klientowi. Co więcej jako niesolidny klient zostałem obciążony opłatą
za monitorowanie płatności w kwocie 5 zł. Ciekawe, czy ja też mogę im taką
opłatę naliczyć ? ;-)
Spytacie po co to wszystko piszę, kiedy mowa jest o drobnych kwotach. Zgadza
się kwota wzajemnych rozliczeń wynosi 25 zł, a opłata za monitoring 5 zł. Te
25 zł dostanę zresztą z powrotem. Z tym, że przez miesiąc czasu kredytowałem
Plus-a na 25 zł nie otrzymawszy żadnych odsetek. Licząc 0,5% za miesiąc (6% w
skali rocznej) daje to straty rzeczywiste 12,5 gr. To bardzo mało, ale .....
Plus ma przecież 4 mln abonentów. Niech tylko 10% z nich rezygnuje rocznie z
Plus-a i znajduje się w mojej sytuacji. Wtedy te nie zapłacone odsetki
wyniosą 50 000 zł. Tyle zyskuje Plus, a tracą jego abonenci. To już trochę
inaczej wygląda, prawda ? A opłata za monitoring ? Trudno ocenić ilu osobom
podobnie jak mi przyjdzie do głowy, że najprościej jest odliczyć zobowiązanie
Plus-a od najbliższego rachunku. Niech to będzie 10% z tych 400 000, czyli 40
000 osób x 5 zł. Kolejne 200 000 zł zysku dla Plus-a.
Przedstawiciel Plus-a powie Wam oczywiście, że to wina systemu komputerowego
lub gorąco Was przeprosi i obieca natychmiastowy zwrot nadpłaconej kwoty.
Jednak dopiero wtedy kiedy sami się o to upomnicie, nigdy sam nie przyzna się
do tej „pomyłki”. Opłatę za monitoring trzeba jednak ponieść, bo system tego
nie wytrzyma ;-). Zastanawiam się tylko czy to jest na pewno „pomyłka”, czy
działanie z premedytacją. Sami osądźcie !!!

I jeszcze coś z przeszłości. Kiedyś byłem na wakacjach w Świnoujściu. Po
powrocie otrzymałem fakturę i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że kilka
rozmów przychodzących było łączonych przez operatora niemieckiego. W Plusie
poinformowano mnie, że to dlatego, iż miałem włączone automatyczne
wyszukiwanie sieci, a operator niemiecki miał widać mocniejszy nadajnik.
Szkoda, że kupując telefon nikt mnie przed tym nie ostrzegł. Ale.....o ja
naiwny, niby dlaczego, przecież każda okazja do zarobienia na kliencie jest
dobra ;-)

Pozdrawiam



Temat: Jak zarabiać na klientach-na przykładzie Plus GSM
Jak zarabiać na klientach-na przykładzie Plus GSM
Drodzy Internauci

Chciałbym się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami dotyczącymi
postępowania Polkomtel S.A. (Plus GSM).
Jestem abonentem Plus-a od 1999 roku. Do końca 2003 roku posiadałem w tej
sieci 2 numery. Ze względu na coraz większe niezadowolenie z ich usług
zrezygnowałem z jednego numeru. Po miesiącu mój numer został wyłączony.
Dostałem ostatnią fakturę i po zapłaceniu myślałem, że z pierwszym numerem
mam już spokój, a po roku dokończę proces „wychodzenia z Plus-a”.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy po miesiącu dostałem fakturę z infomacją,
że mam nadpłatę oraz dowód wpłaty na „0” złotych . Okazało się, że Plus w
poprzedniej fakturze naliczył mi abonament za cały miesiąc, kiedy przecież po
upłynięciu jego połowy, zgodnie z moją decyzją wyłączono mi telefon. Teraz
Plus łaskawie stwierdzał, że jest mi winny zwrot za połowę abonamentu.
Ciekawe, że wiedząc o tym, że odchodzę i kiedy dokładnie wyłączą mi telefon,
nie policzyli mi abonamentu za pół miesiąca ?!!! Nie było też żadnej
infomacji czy Plus zamierza mi oddać tę nadpłatę i jeżeli tak, to w jaki
sposób. Pomyślałem, że jeżeli Plus nie proponuje mi zwrotu sam z siebie, to
potrącę sobie to z faktury za drugi numer. Tak też zrobiłem i w tytule
przelewu napisałem, że wpłacam saldo za dwie faktury.
Po kolejnym miesiącu znowu przyszły dwie faktury. Jedna w dalszym ciągu
informowała mnie, że mam nadpłatę, a druga oprócz opłaty bieżącej, zawierała
informację, że saldo, które wpłaciłem miesiąc wcześniej zostało zaliczone na
poczet opłaty za poprzednią fakturę i ja im jestem winny taką samą
kwotę ..... jak oni mi !!!! W związku z czym proszą mnie o natychmiastowe
uregulowanie należności. W dalszym ciągu nie było żadnej informacji jak Plus
zamierza się wywiązać ze swoich zobowiązań !!! Zadzwoniłem, żeby się spytać
dlaczego nie chcą dokonać kompensaty zobowiązań i usłyszałem, że wzmianka w
tytule płatności nie wystarczy. Muszę się zwrócić faksem z uprzejmą prośbą o
kompensatę. Wtedy oni łaskawie dokonają kompensaty. He, he cóż za ułatwianie
życia klientowi. Co więcej jako niesolidny klient zostałem obciążony opłatą
za monitorowanie płatności w kwocie 5 zł. Ciekawe, czy ja też mogę im taką
opłatę naliczyć ? ;-)
Spytacie po co to wszystko piszę, kiedy mowa jest o drobnych kwotach. Zgadza
się kwota wzajemnych rozliczeń wynosi 25 zł, a opłata za monitoring 5 zł. Te
25 zł dostanę zresztą z powrotem. Z tym, że przez miesiąc czasu kredytowałem
Plus-a na 25 zł nie otrzymawszy żadnych odsetek. Licząc 0,5% za miesiąc (6% w
skali rocznej) daje to straty rzeczywiste 12,5 gr. To bardzo mało, ale .....
Plus ma przecież 4 mln abonentów. Niech tylko 10% z nich rezygnuje rocznie z
Plus-a i znajduje się w mojej sytuacji. Wtedy te nie zapłacone odsetki
wyniosą 50 000 zł. Tyle zyskuje Plus, a tracą jego abonenci. To już trochę
inaczej wygląda, prawda ? A opłata za monitoring ? Trudno ocenić ilu osobom
podobnie jak mi przyjdzie do głowy, że najprościej jest odliczyć zobowiązanie
Plus-a od najbliższego rachunku. Niech to będzie 10% z tych 400 000, czyli 40
000 osób x 5 zł. Kolejne 200 000 zł zysku dla Plus-a.
Przedstawiciel Plus-a powie Wam oczywiście, że to wina systemu komputerowego
lub gorąco Was przeprosi i obieca natychmiastowy zwrot nadpłaconej kwoty.
Jednak dopiero wtedy kiedy sami się o to upomnicie, nigdy sam nie przyzna się
do tej „pomyłki”. Opłatę za monitoring trzeba jednak ponieść, bo system tego
nie wytrzyma ;-). Zastanawiam się tylko czy to jest na pewno „pomyłka”, czy
działanie z premedytacją. Sami osądźcie !!!

I jeszcze coś z przeszłości. Kiedyś byłem na wakacjach w Świnoujściu. Po
powrocie otrzymałem fakturę i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że kilka
rozmów przychodzących było łączonych przez operatora niemieckiego. W Plusie
poinformowano mnie, że to dlatego, iż miałem włączone automatyczne
wyszukiwanie sieci, a operator niemiecki miał widać mocniejszy nadajnik.
Szkoda, że kupując telefon nikt mnie przed tym nie ostrzegł. Ale.....o ja
naiwny, niby dlaczego, przecież każda okazja do zarobienia na kliencie jest
dobra ;-)

Pozdrawiam



Temat: Plus GSM - frontem do klienta, czy na pewno ???
Plus GSM - frontem do klienta, czy na pewno ???
Drodzy Internauci

Chciałbym się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami dotyczącymi
postępowania Polkomtel S.A. (Plus GSM).
Jestem abonentem Plus-a od 1999 roku. Do końca 2003 roku posiadałem w tej
sieci 2 numery. Ze względu na coraz większe niezadowolenie z ich usług
zrezygnowałem z jednego numeru. Po miesiącu mój numer został wyłączony.
Dostałem ostatnią fakturę i po zapłaceniu myślałem, że z pierwszym numerem
mam już spokój, a po roku dokończę proces „wychodzenia z Plus-a”.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy po miesiącu dostałem fakturę z infomacją,
że mam nadpłatę oraz dowód wpłaty na „0” złotych . Okazało się, że Plus w
poprzedniej fakturze naliczył mi abonament za cały miesiąc, kiedy przecież po
upłynięciu jego połowy, zgodnie z moją decyzją wyłączono mi telefon. Teraz
Plus łaskawie stwierdzał, że jest mi winny zwrot za połowę abonamentu.
Ciekawe, że wiedząc o tym, że odchodzę i kiedy dokładnie wyłączą mi telefon,
nie policzyli mi abonamentu za pół miesiąca ?!!! Nie było też żadnej
infomacji czy Plus zamierza mi oddać tę nadpłatę i jeżeli tak, to w jaki
sposób. Pomyślałem, że jeżeli Plus nie proponuje mi zwrotu sam z siebie, to
potrącę sobie to z faktury za drugi numer. Tak też zrobiłem i w tytule
przelewu napisałem, że wpłacam saldo za dwie faktury.
Po kolejnym miesiącu znowu przyszły dwie faktury. Jedna w dalszym ciągu
informowała mnie, że mam nadpłatę, a druga oprócz opłaty bieżącej, zawierała
informację, że saldo, które wpłaciłem miesiąc wcześniej zostało zaliczone na
poczet opłaty za poprzednią fakturę i ja im jestem winny taką samą
kwotę ..... jak oni mi !!!! W związku z czym proszą mnie o natychmiastowe
uregulowanie należności. W dalszym ciągu nie było żadnej informacji jak Plus
zamierza się wywiązać ze swoich zobowiązań !!! Zadzwoniłem, żeby się spytać
dlaczego nie chcą dokonać kompensaty zobowiązań i usłyszałem, że wzmianka w
tytule płatności nie wystarczy. Muszę się zwrócić faksem z uprzejmą prośbą o
kompensatę. Wtedy oni łaskawie dokonają kompensaty. He, he cóż za ułatwianie
życia klientowi. Co więcej jako niesolidny klient zostałem obciążony opłatą
za monitorowanie płatności w kwocie 5 zł. Ciekawe, czy ja też mogę im taką
opłatę naliczyć ? ;-)
Spytacie po co to wszystko piszę, kiedy mowa jest o drobnych kwotach. Zgadza
się kwota wzajemnych rozliczeń wynosi 25 zł, a opłata za monitoring 5 zł. Te
25 zł dostanę zresztą z powrotem. Z tym, że przez miesiąc czasu kredytowałem
Plus-a na 25 zł nie otrzymawszy żadnych odsetek. Licząc 0,5% za miesiąc (6% w
skali rocznej) daje to straty rzeczywiste 12,5 gr. To bardzo mało, ale .....
Plus ma przecież 4 mln abonentów. Niech tylko 10% z nich rezygnuje rocznie z
Plus-a i znajduje się w mojej sytuacji. Wtedy te nie zapłacone odsetki
wyniosą 50 000 zł. Tyle zyskuje Plus, a tracą jego abonenci. To już trochę
inaczej wygląda, prawda ? A opłata za monitoring ? Trudno ocenić ilu osobom
podobnie jak mi przyjdzie do głowy, że najprościej jest odliczyć zobowiązanie
Plus-a od najbliższego rachunku. Niech to będzie 10% z tych 400 000, czyli 40
000 osób x 5 zł. Kolejne 200 000 zł zysku dla Plus-a.
Przedstawiciel Plus-a powie Wam oczywiście, że to wina systemu komputerowego
lub gorąco Was przeprosi i obieca natychmiastowy zwrot nadpłaconej kwoty.
Jednak dopiero wtedy kiedy sami się o to upomnicie, nigdy sam nie przyzna się
do tej „pomyłki”. Opłatę za monitoring trzeba jednak ponieść, bo system tego
nie wytrzyma ;-). Zastanawiam się tylko czy to jest na pewno „pomyłka”, czy
działanie z premedytacją. Sami osądźcie !!!

I jeszcze coś z przeszłości. Kiedyś byłem na wakacjach w Świnoujściu. Po
powrocie otrzymałem fakturę i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że kilka
rozmów przychodzących było łączonych przez operatora niemieckiego. W Plusie
poinformowano mnie, że to dlatego, iż miałem włączone automatyczne
wyszukiwanie sieci, a operator niemiecki miał widać mocniejszy nadajnik.
Szkoda, że kupując telefon nikt mnie przed tym nie ostrzegł. Ale.....o ja
naiwny, niby dlaczego, przecież każda okazja do zarobienia na kliencie jest
dobra ;-)

Pozdrawiam




Temat: Jak zarobić pieniądze na przykładzie Plus GSM
Jak zarobić pieniądze na przykładzie Plus GSM
Drodzy Internauci

Chciałbym się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami dotyczącymi
postępowania Polkomtel S.A. (Plus GSM).
Jestem abonentem Plus-a od 1999 roku. Do końca 2003 roku posiadałem w tej
sieci 2 numery. Ze względu na coraz większe niezadowolenie z ich usług
zrezygnowałem z jednego numeru. Po miesiącu mój numer został wyłączony.
Dostałem ostatnią fakturę i po zapłaceniu myślałem, że z pierwszym numerem
mam już spokój, a po roku dokończę proces „wychodzenia z Plus-a”.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy po miesiącu dostałem fakturę z infomacją,
że mam nadpłatę oraz dowód wpłaty na „0” złotych . Okazało się, że Plus w
poprzedniej fakturze naliczył mi abonament za cały miesiąc, kiedy przecież po
upłynięciu jego połowy, zgodnie z moją decyzją wyłączono mi telefon. Teraz
Plus łaskawie stwierdzał, że jest mi winny zwrot za połowę abonamentu.
Ciekawe, że wiedząc o tym, że odchodzę i kiedy dokładnie wyłączą mi telefon,
nie policzyli mi abonamentu za pół miesiąca ?!!! Nie było też żadnej
infomacji czy Plus zamierza mi oddać tę nadpłatę i jeżeli tak, to w jaki
sposób. Pomyślałem, że jeżeli Plus nie proponuje mi zwrotu sam z siebie, to
potrącę sobie to z faktury za drugi numer. Tak też zrobiłem i w tytule
przelewu napisałem, że wpłacam saldo za dwie faktury.
Po kolejnym miesiącu znowu przyszły dwie faktury. Jedna w dalszym ciągu
informowała mnie, że mam nadpłatę, a druga oprócz opłaty bieżącej, zawierała
informację, że saldo, które wpłaciłem miesiąc wcześniej zostało zaliczone na
poczet opłaty za poprzednią fakturę i ja im jestem winny taką samą
kwotę ..... jak oni mi !!!! W związku z czym proszą mnie o natychmiastowe
uregulowanie należności. W dalszym ciągu nie było żadnej informacji jak Plus
zamierza się wywiązać ze swoich zobowiązań !!! Zadzwoniłem, żeby się spytać
dlaczego nie chcą dokonać kompensaty zobowiązań i usłyszałem, że wzmianka w
tytule płatności nie wystarczy. Muszę się zwrócić faksem z uprzejmą prośbą o
kompensatę. Wtedy oni łaskawie dokonają kompensaty. He, he cóż za ułatwianie
życia klientowi. Co więcej jako niesolidny klient zostałem obciążony opłatą
za monitorowanie płatności w kwocie 5 zł. Ciekawe, czy ja też mogę im taką
opłatę naliczyć ? ;-)
Spytacie po co to wszystko piszę, kiedy mowa jest o drobnych kwotach. Zgadza
się kwota wzajemnych rozliczeń wynosi 25 zł, a opłata za monitoring 5 zł. Te
25 zł dostanę zresztą z powrotem. Z tym, że przez miesiąc czasu kredytowałem
Plus-a na 25 zł nie otrzymawszy żadnych odsetek. Licząc 0,5% za miesiąc (6% w
skali rocznej) daje to straty rzeczywiste 12,5 gr. To bardzo mało, ale .....
Plus ma przecież 4 mln abonentów. Niech tylko 10% z nich rezygnuje rocznie z
Plus-a i znajduje się w mojej sytuacji. Wtedy te nie zapłacone odsetki
wyniosą 50 000 zł. Tyle zyskuje Plus, a tracą jego abonenci. To już trochę
inaczej wygląda, prawda ? A opłata za monitoring ? Trudno ocenić ilu osobom
podobnie jak mi przyjdzie do głowy, że najprościej jest odliczyć zobowiązanie
Plus-a od najbliższego rachunku. Niech to będzie 10% z tych 400 000, czyli 40
000 osób x 5 zł. Kolejne 200 000 zł zysku dla Plus-a.
Przedstawiciel Plus-a powie Wam oczywiście, że to wina systemu komputerowego
lub gorąco Was przeprosi i obieca natychmiastowy zwrot nadpłaconej kwoty.
Jednak dopiero wtedy kiedy sami się o to upomnicie, nigdy sam nie przyzna się
do tej „pomyłki”. Opłatę za monitoring trzeba jednak ponieść, bo system tego
nie wytrzyma ;-). Zastanawiam się tylko czy to jest na pewno „pomyłka”, czy
działanie z premedytacją. Sami osądźcie !!!

I jeszcze coś z przeszłości. Kiedyś byłem na wakacjach w Świnoujściu. Po
powrocie otrzymałem fakturę i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że kilka
rozmów przychodzących było łączonych przez operatora niemieckiego. W Plusie
poinformowano mnie, że to dlatego, iż miałem włączone automatyczne
wyszukiwanie sieci, a operator niemiecki miał widać mocniejszy nadajnik.
Szkoda, że kupując telefon nikt mnie przed tym nie ostrzegł. Ale.....o ja
naiwny, niby dlaczego, przecież każda okazja do zarobienia na kliencie jest
dobra ;-)

Pozdrawiam



Temat: Polityka regionalna- konkurencyjność regionów
Gość portalu: shocking truth napisał(a):

> 1tomasz1 napisał:
>
> > Ale póki co jedyne kompleksowe.
>
> Nie trzeba było żadnych danych statystycznych, żeby przed zjednoczeniem Niemiec
>
> przewidziec (wiedząc, co zachodni Niemcy mają zamiar zrobic), co stanie się z
> NRD.

Oczywiście masz rację. Tyle, że jest to problem Niemiec. Skoro pozwala się
ludziom siedzieć 3 lata na bazrobociu, z zasiłkiem wysokości 75% ostatniej
wypłaty, tylko dlatego, ze jest się z byłego NRD... to tylko głupiec by nie brał
takich prezentów.
Przy okazji logiki, na którą tak często się powołujesz, NRD jest także
doskonałym przykładem pokazującym przepaść pomiędzy wschodnią a zachodnią
Europą. Tak ekonomiczną jak i mentalnościową.

> Nie trzeba żadnej statystyki, żeby przewidziec, co stanie się z Polską po
> anschlussie. Odpowiedz sobie na cztery proste pytania:
> 1. Skutkiem anschlussu liczba urzędników wzrośnie czy spadnie?

Chodzi Ci o Austrię z lat 30-tych? ;)
Akcesja III RP (bo pewnie to masz na myśli) nie powinna mieć wpływu na wzrost
liczby urzędników. Ta i tak była już zbyt duża. A najbardziej lawionowo
narastała w latach 90-tych.
W GD Małgośka swego czasu zlikwidowała 50% etatów urzędniczych prawei z dnia na
dzień. Nikt nie spostrzegł różnicy w funkcjonowaniu urzędów. Może by tak
rządzący PiS wziął się za obiecywane odchudzanie państwa?

> 2. Skutkiem anschlussu liczba zbędnych, skomplikowanych, wewnętrznie
> sprzecznych przepisów prawnych wzrośnie czy spadnie?

Zdecydowanie powinna spaść i czasami nawet spada. Przykład - ustawa o
przetargach. Ta sprzed aneksji była tak skomplikowana i zagmatwana, że aż
nieprzyzwoita. Przepisy UE wymusiły uproszczenia w tej dziedzinie.
Czasami sami sobie już po uniowstąpieniu komplikujemy sprawę. Przykład - zwrot
VAT w budownictwie. Wystarczyło uchwalić ustawę o budownictwie społecznym,
zamiast tworzyć skomplikowwany system kompensat (mam nadzieję, że wiesz o czym
piszę...).

> 3. Skutkiem anschlussu poziom podatków wzrośnie czy spadnie?

Spadnie. Ja pokazują badania OECD, wysokość podatków w państwach wysoko
rozwiniętych sukcesywnie od 10 lat spada. Dotyczy to przede wszystkim USA i UE.
W III RP zapowiadał to PiS, a także PO. Natomiast podatki najbardziej wzrastały
za rządów lewicy w latach 90-tych.

> 4. Skutkiem anschlussu i trzech powyższych punktów korupcja umocni się czy też
> osłabnie?

Są dobre procedury, wystarczy je wdrożyć. Polska jest nisko w rankingu
postrzegania zjawiska korupcji. Najniżej ze wszystkich krajów UE. Niestety są
grupy, którym nie jest w smak walka z korupcją (która nota bene dawała się nam
najbardziej we znaki we wczesnych latach 90-tych). Przykład - środowiska
lekarskie są przeciwko. Prokorupcyjny system służby zdrowia jest im bardzo na
rękę. Podobno 50% naszych wydatków na leczenie to szara strefa. Tam ram też
powstaje 30% PKB. Rekor Europy? Chyba tak...

>
> Jeżeli uczciwie odpowiedziałeś na te pytania, wiesz, jakie perspektywy ma nasza
>
> gospodarka w eurokołchozie.

:)))))))
Kolego, ja czekam wreszcie na jakieś fakty z Twojej strony. Lanie wody mogłeś
sobie uskuteczniać na maturze. Bo masz chyba maturę, co? ;)

>
> > Von Mises od ponad 30 lat nie żyje...
>
> Ale mechanizmy rządzące gospodarką są cały czas takie same.

Ooooooooo. Logika się kłania. Nie rozwijam tematu. To masz na zadanie domowe. :)

>
> > Człowieku, daj już spokój z tym wzrostem gospodarczym.
>
> Kiedy nie da się zaprzeczyc cytowanym przeze mnie faktom, zmienia się temat.
> Rozumiem to ;-)

Guzik rozumiesz. Wiesz co to są wartości względne versus bezwzględnym?

>
> > Chcesz krytykować organizację międzynarodową? Ok, tylko rób to sprawnie i
> > błyskotliwie. Unia naprawdę ma wiele wad...
>
> Od jakiegoś czasu staram się to robic na forum wybiórczej. Myślę nieskromnie,
> że całkiem nieźle mi idzie.

Myślę, że raczej średnio. Słaby styl to jedno. Drugie, ważniejsze, to to, że
szukasz nie tam gdzie trzeba. Ale nad tym też popracujemy. Może za jakiś czas
staniesz się konstruktywnym krytykiem, a nie pianobijcą. ;)



Temat: Izraelska prawica chce niepodległej Palestyny, ...
Gość portalu: Ali Kabyr napisał(a):

> "Semantyka" posluguje sie najchetniej ci, ktorzy nie moga
> odwolac sie do prawa. Roszczenia oparte na "prawie" biblijnym,
> korzennym, historycznym, plemiennym itd, nie maja w dzisiejszym
> swiecie zastosowania.
Zadnego innego prawa niema!
Jezeli odrzucasz prawo historyczne, to pozostaje tylko prawo przemocy.
A pod tym wzgledem tzw palestynczycy nie maja zadnego prawa!

> Izrael okupuje ziemie zamieszkale w wiekszosci przez
> Palestynczykow
Niema takiego pojecia "Palestynczyk" Wymyslono je dopiero po powstaniu
Izraela. Wiec jako grupa "Palestynczycy" niemaja zadnego prawa. Nigdy nibylo
zadnego panstwa "Palestynskiego" wiec Izrael nie okupuje ich ziemi. Izrael
jest na swojej wlasnej ziemi. A to kilka milionow Arabow jest wlasnie
okupantami. NILELEGALNIE sa na tej ziemi. Wtargneli na nia kiedy wlasciciele
byli tymczasowo rozproszeni po swiecie. A teraz wrocili. Wiec niech arabscy
zlodzieje oddaja to co zrabowali. Jerozolima, Hajgfa, Tel Awiw, Jaffa,
Aszkelon, Hebron, Szchem, Tiberias, Sefad, Natanja, Holon, Afula, Naharyja,
Kirjat Szmona, itd itd to sa wszystko miasta zbudowane przez Zydow a nie
Arabow. Arabowie sa najezdcami i nastal najwyzszy czas ich usunac. Lepiej
niech sie wynosza po dobremu!

> i zgodnie z wieloma rezolucjami miedzynarodowymi
> powinien te ziemie opuscic.
Te rezolucje nie sa warte papieru na ktorym byly napisane. Jezeli stado krow
podejmie ustawe zeby Polacy zwrocili Olsztyn Niemcom, czy ich ktos poslucha?
A jezeli Hiszpanie tak zadecyduja? Nikt niedal nikomu prawa decydowac o losie
Zydow. Bo swiat reka nie ruszyl kiedy szesc milionow Zydow wymordowano za to
ze byli Zydami. Wiec teraz miedzynarodowe rezolucje podpisane przez Kaddafis
i Castros i Hussejnow i Putinow i Millerow sa godne tylko na smietnik. Niemaj
nic wspolnego z zadnym prawem.

>Okupacja jest w swietle prawa
Wlasnie czyjego i jakiego prawa? Jaki cham nazywa to okupacja? To zadna
okupacja. Izrael wyzwolil swoje korzenne ziemie!

> nielegalna i zadna "semantyka" ani propaganda tu nie pomoze.
Niema zadnych podstaw do takiej opinii. Jordania odrzekla sie od tzw
Zachodniego Brzegu" Przed nia byl on pod wladza Anglikow. Anglicy tez nie
maja do niego pretensji. Wiec niby czyj kraj jest "okupowany"? Palestynczycy
(nowe jakies pojecie) nigdy tam niemieli panstwa, wiec okupacja jest
niemozliwa.

> A co do plucia anty-semitom w twarz, to jest to po prostu dowod
> wielkiej niewdziecznosci.
No tak Zydzi maja byc wdzieczni antysemitom!

> Bez poparcia anty-semitow, z
> Belfourem i amerykanskimi "oszolomami" na czele, Izrael nigdy
> by nie powstal ani nie przetrwal.
A skad ty madralu jestes taki tego pewien? A ja twierdze zy powstalby i bez
nich! Udowodnij ze masz racje. Oczywiscie jest to niemozliwoscia.

> Chodzilo przeciez o to zeby
> sie Zydow pozbyc (Herzel to doskonale rozumial). Wyglada jednak
> na to, ze nikt nie jest dzisiaj zadowolony. Ani Zydzi, bo nie
> dostali tyle ziemi ile chcieli, ani Arabowie, bo nie dostali
> wlasciwej kompensaty ani anty-semici, bo wiekszosc Zydow
> zdecydowala jednak zyc poza ukochanym Izraelem.
Maslo maslane, ozor na szaro. No to co?
zacytuje Dagny Taggart:
Are you stupid or evil?



Temat: "Dworzec Gdański" - sukces TVN
"Dworzec Gdański" - sukces TVN
Szanowni Panstwo, musze z gory przyznac, ze mieszkajac na stale za granica nie
widzialem tego filmu, natomiast znam troszeczke kulisy powstania tego filmu,
ktory, z tego co wiem, odzwierciedlal opinie niewielu ludzi ktorych wybrano
na "reprezentantow" grupy skladajacej sie z +/- 500 osob . Wiekszosc ludzi
odmowila partycypacji w wywiadzie,lub ich nie chciano, jako, ze osoby te
chcialy powiedziec prawde o swoich uczuciach wobec tego co im zrobiono i jak
oni sie czuli i czuja. A wiec film juz z tego powodu jest klamliwy, bowiem
tworcy zalozyl sobie pewne cele a priori i je realizowal w imie dzisiejszej
polityki "pojednania" .Strona uczuciowa, czyli bol jaki ci wygnancy z Polski
przezyli jest prawdziwa, natomiast skrzetnie pominieto fakt,o czym inni chcieli
mowic, ze nikt w Polsce nie protestowal wobec krzywdy jaka wyrzadzano
pozostalosciom zydowstwa po piekle II wojny swiatowej. Nie bylo nikogo w Polsce
kto napisalby "Je accuse"- nikt nie byl zainteresowany. Natomiast spoleczenstwo
polskie bylo zadowolone, ze oproznilo sie 10-12 tys. mieszkan, tylez dobrych
stanowisk pracy, a co poniektorzy szabrowali z opuszczonych mieszkan po-
zydowskich, a wiec stosunek Polakow do tych ludzi nie byl niczym rozny od
stosunku do Zydow w Jedwabnem czy w Kielcach . Prawda jest, ze nikogo bodajze
nie zabito, ale wielu ludziom zlamano zycie i przyczyniono sie do szybkiej
smierci na obczyznie. Ci , ktorzy sie spotykaja w Aszkelonie, to dzieci tych
ktorzy najbardziej ucierpieli - rodzicow, ktorzy w momencie wyjazdu mieli 45-50-
60 lat i przepracowali cale swoje zycie w Polsce jako lekarze, prawnicy,
nauczyciele, wojskowi, profesorowie, aktorzy,pisarze itd, ktorzy dzis coraz
czesciej spoczywaja na cmentarzach rozsianych po calym swiecie.W 1968 r. Polska
ostatecznie "rozwiazala problem zydowski" o czym Hitler marzyl, wyrzucajac
Zydow z dokumentem podrozy w rece, bez prawa powrotu, ba, nawet bez prawa
odwiedzenia swoich umierajacych rodzicow - niewatpliwie szlachetny i honorowy
czyn.O tym tez nie mowiono. Nie mowiono tez o tym, ze swojej krzywdy, i krzywdy
swoich rodzicow, ci ludzie nie zapomnieli, i, ze nieprawda jest, ze to tylko
system komunistyczny i Gomulka byli winni temu co sie stalo, ale cale
spoleczenstwo polskie. Nie mowiono o tym, ze ci wygnancy znalezli nowe ojczyzny
w krajach bardziej swiatlych niz Polska - w Szwecji, w Danii,we Francji, w USA,
a nawet Afryce Poludniowej, no i ozywiscie w Izraelu.Nie mowiono o tym, ze na
Polsce lezy hanba za zachowanie sie polskiego spoleczenstwa wobec czesci
polskiego, bylo nie bylo , spoleczenstwa, bo, nie wiem czy panstwo zauwazyli,Ci
ludzie mowia jeszcze dzisiaj, po 40 latach, piekna polszczyzna, pisza jeszcze
piekniej, bo to byli ludzie ktorzy sie uwazali za Polakow a Polske za swoja
ojczyzne, po 1000 letnim przebywaniu na ziemi polskiej.Ze zupelnie przez
przypadek nie wypedzono Tuwima, ktory zadazyl umrzec na czas - to bylaby
kulminacja polskiej kultury zobaczyc Tuwima na Dworcu Gdanskim szukajacego
kraju na ziemi ktoryby go przyjal, a mozecie go sobie tam panstwo wyobrazic, i
wlasnie dlatego mam pretensje do tworcow tego filmu, ze nie pokazano prawdy, ze
zrobiono placzliwy kicz zamiast wykorzystac sytuacje do nauki demokracji w
Polsce i do stwierdzenia ogolnonarodowego " mea culpa" , i, ze proponujemy
kompensate za straty materialne i moralne wszystkim tym ktorzy sobie tego
zycza.Ale do tego oczywiscie trzeba miec odwage Zoli, a tego nikt w dzisiejszej
Polsce nie ma.

W zwiazku z tym, ze bardzo niewiele osob bedzie mialo okazje przeczytac
powyzsze slowa, prosze o przekazanie ich dalej,via internet, w Polske, bo moze
spoleczenstwo polskie w koncu zrozumie, zeby byc Europejczykiem, to troche
wiecej niz przynaleznosc prawna do Unii.

Z powazaniem,

Wlodzimierz Rawa



Temat: Nie dlugo 59rocznica powstania Israela...:-))))))
pisssmaker napisał:

> i jeszcze to glupku.Wydrukuj sobie i zasnij z tym pod poduszka:
> "Po pierwsze, gdy weszliśmy w sojusz (sojusz, zaznaczam, który trudno
> zdefiniować) z państwem europejskim pod warunkiem umożliwienia nam rządów w
> Palestynie, nie uczyniliśmy nic w celu porozumienia się z Arabami tam
> mieszkającymi co do podstaw i warunków kontynuacji żydowskiego osadnictwa.
>
> To negatywne podejście skłoniło Arabów, myślących i martwiących się o
> przyszłość ich ludu by postrzegać nas coraz bardziej nie jako grupę pragnącą
> żyć wspólnie [z nimi], lecz coś [something] o naturze nieproszonych gości i
> agentów obcych interesów (w swoim czasie jasno to wyłożyłem)
>
> Po drugie, zajęliśmy kluczowe pozycje ekonomiczne w kraju bez
zadośćuczynienia
> dla arabskiej społeczności, to znaczy bez umożliwienia ich kapitałowi i pracy
> udziału w naszej aktywności gospodarczej. Zapłata dla wielkich właścicieli
> ziemskich za nabycie [gruntów] czy kompensata dla dzierżawców to nie to samo,
> co zadośćuczynienie ludziom. W rezultacie, wielu co bardziej myślących Arabów
> patrzyło na rozwój żydowskiego osadnictwa jak na plan wydziedziczenia
> przyszłych pokoleń ich ludu z ziemi niezbędnej dla istnienia i rozwoju. Tylko
> poprzez rozumną i energiczną politykę ekonomiczną mającą za cel organizację i
> rozwój wspólnych przedsięwzięć byłaby możliwa walka z tą mentalnością i jej
> nieuchronnymi konsekwencjami. Tego nie uczyniliśmy.
>
> Po trzecie, gdy tylko pojawiła się możliwość, że mandat [brytyjski] wkrótce
> dobiegnie końca, nie tylko nie zaproponowaliśmy arabskiej społeczności kraju
> utworzenia wspólnej żydowsko-arabskiej administracji, poszliśmy dalej i
> zażądaliśmy władzy nad całym krajem (program z Biltmore [1942 r.]) jako
> naturalnej konsekwencji zwycięstw, jakie już osiągnęliśmy. Przez to własnymi
> rękami zdobyliśmy sobie wrogów w arabskim obozie z pomocą i otuchą
najwyższego
> gatunku - wsparcia opinii publicznej - bez czego militarny atak wymierzony w
> nas nie byłby możliwy. Do dziś Arabowie widzą to tak, że kontynuując
działania,
>
> w jakie byliśmy zaangażowani przez lata, tj. nabywanie ziemi oraz pracę i
> rozwój kraju, systematycznie przygotowywaliśmy grunt pod zagarnięcie kontroli
> nad całym krajem". Martin Buber, "A Land of Two Peoples".

Martin Buber, cha, cha, cha:)))))))))))))))))))
to ci qrfa wyszlo:)))))))))))))
nie cytuj autorow wybiorczymi tekstami bo sie kompromitujesz
i jeszcze bardziej pograzasz
od razu widac, ze nie przeczytales ani jednej ksiazki Bubera ani nie znasz
pogladow Einsteina, ktory byl co prawda pacyfisto ale i syjonisto
zreszto obaj
kretynie:)))))



Temat: Dolina Rospudy - ratujmy, co nasze!
eserowiec napisał:

> NAszemu regionowi potzrba jak najszybciej budowy dobrych dróg. Bez nich nie ma
> co liczyć na rozwój. Kto zainwestuje u nas jeżeli wyprodukowanego towaru nie
> można wywieźć? Nawet turyści potrzebują dróg aby dojechać do Augustowa. Potrzba
> nam dróg już, natychmiast. Z każdym rokiem coraz bardziej odstajemy od reszty
> Polski. Zauważmy gdzie powstają największe inwestycje w Polsce - Wrocław,
> Kraków, ostatnio Łódź, Toruń (Sharp) - wszystko blisko istniejących lub
> budowanych autostrad. Dlatego też odwlekanie budowy via-baltici spowoduje coraz
> większą zapaść gospodarczą naszego regionu. Zmiana trasy obwodnicy - to kolejne
> 10 lat.
Czlowieku małej wiary - może z Topczewskim za sterami białostockiego GDDKiA
to potrwa 10 nawet 20 lat, podobnie jak budowa wariantu przez bagna.
To po prostu nieudacznik i kłamca.
Zastanawiasz się dlaczego budowa dróg na Podlasiu tak opornie się rozwija.
To spójrz kto jest za to odpowiedzialny.
Ten Pan twierdzi, że żeby zbudować 41 km drogi jednojezdzniowej potrzebuje 10 lat, czyli zeby zbudowac 400 km drogi potrzebował by 100 lat.
Poczytaj sobie pismo do Polaczka jakie pozostało bez odpowiedzi:
www.siskom.waw.pl/rospuda/pismo-do-polaczka.jpg

Czy wiecie ekolodzy ile trwa proces wywłaszczania, procesy w sądach
> ciągną się latami, ile będzie kosztowało wywłaszczenie terenów pod budowę
> obwodnicy?
Po pierwsze - można spieniężyć dotychczas wykupione tereny.
Po drugie w wariancie przez Chodorki trzeba wykupić i wyburzyćtylko 3 zabudowania - bo droga jest zaprojektowana w większości w strefie ochronnej lini wysokiego napięcia i tam nie ma domów. Do tego trzeba wykupić kilkaset ok 850 fragmentów działek (nie 2000 jak twierdzi burmistrz Augustowa)
Jak zapadnie decyzja o zmianie przebiegu trasy ludzie znacznie chętniej będą odsprzedawać ziemię niż to deklarują w tej chwili - to jest znane zjawisko - najgorsza jest niepewność.
www.siskom.waw.pl/drogownictwo.htm#wykup
Na opornych będzie można użyć specustawy - ale to ostateczność.
Zazwyczaj większosć zgadza się na warunki wykupu GDDiKA
Przygotowanie projektu, uzyskanie wszystkich potrzebnych decyzji i wywałszczenie to 3 - góra 4 lata. Tyle to zajmuje w innych rejonach Polski.
(3 lata przy przychylnośći urzędników, któzy podejmą decyzje w 3 miesiące a nie w 12) Budowa zajmie maksymalnie 24 miesiące.
Jest szansa na zaneksowanie budżetu pomocowego UE na lata 2007-2013, bo rząd polski wiedząc ze ta inwestycja jest niezgodna z prawem unijnym nawet nie wpisał obwodnicy Augustowa do listy inwestycji do finansowania .

Wariant przez bagna będzie drogi i długo budowany.
Z racji niezgodnosći z prawem unijnym i naruszeniem onbszaru sieci Natura 2000
jest prawie pewne, że Trybunał Europejski wstrzyma tą budowę, nakarze rozbiórke i nałoży kary finasowe na Polske.

Żeby cokolwiek budować w obszarze Naturowym trzeba wykazać, że nie ma możliwośći obejścia tego obszaru, a w tym przypadku taka możliwosć istnieje.
Jak to powiedział Topczewski - taki wariant nawet nie był rozważany bo idzie po polach uprawnych. no-comments.

Są jeszcze dodatkowe warunki - np. komensacja ekologiczna - minister uważa że posadzenie 20 tys choinek zrekompensuje wycinke 26 tysięcy drzew z lasu łęgowego. W tym przypadku odpowiednią kompensatą było by np. zrobienie nowego parku Narodowego ale Polski na to nie stać.
Ale jak ministrem "ochrony" środowiska jest leśnik i zapalony myśliwy
to czego można się po nim spodziewać.

Przecież to są pieniądze podatników. Tak jest zabieżmy waszym
> dziadkom emerytom emerytury, zamknijmy szpitale ratujmy kilka roślinek. Niech
> red. Wajrak z Wyborczej ma gdzie przez 2 tygodnie popływać sobie kajakiem.

No właśnie ten drogi i nieracjonalny wariant z estakadą będzie w całosci finansowany z budżetu Państwa. Czyli z pieniędszy podatników.
Za 550 mln można mieć 41 km dwujezdniowej trasy ekspresowej będącej obwodnicą Augustowa i Suwałk - przechodzącą przez Chodorki.
85 % kosztu tej inwestycji możę byc sfinasowane z środków strukturalnych UE.
czyli koszt całośći jaki trzeba by ponieść z budżetu państwa to ok 100 mln.
Koszt samej obwodnicy Augustowa w wariancie przez Chodorki to ok 170 mln

A to co chce Topczewski zbudować to 18 km drogi ekspresowej JEDNOJEZDNIOWEJ
(tylko estakada ma mieć przekrój 2 jezdniowy) za ok 250 mln w całości z budżetu.
Właśnie ogłosił przetarg na wykonawce nie mając 2 ważnych decyzji wojewody,
pozwolenia na budowe oraz określenia warunków prowadzenia prac w obrzarze chronionym. I jeszcze mami mieszkańców nierealnymi terminami rozpoczęcia prac
w sierpniu - wrześniu. tylko czy mówi którego roku ??




Temat: Jak eurokomisarze obsobaczyli naszych negocjatorów
osiol debil. negocjacje musza miec koniec.

ILE RYDZYK DZIS UKRADL?
Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Albo Polska będzie pracowała z nami nad końcowym kompromisem, albo nie
> skończy negocjacji w Kopenhadze i będzie negocjowała jeszcze wiele
miesięcy" -
> ultimatum takie postawił naszym negocjatorom główny negocjator Unii,
Duńczyk
> Poul Skytte Christoffersen, po czym zerwał się od stołu rokowań, przerywając
> spotkanie. Równocześnie premier Danii Anders Fogh Rasmussen zagroził, że
> następne rozszerzenie nastąpi nie wcześniej niż w 2007 r.
> Tak rozmawia się z Unią. Te wszystkie banialuki o solidarności, wspólnej
> Europie, sprawiedliwości, którymi zachłystują się nasi
> rodzimi "Europejczycy", stawiają ich w długim szeregu tzw. pożytecznych
> idiotów (to nie epitet, lecz kolokwializm). Dzisiejsza Unia łączy w sobie
> niemiecką butę z holenderskim skąpstwem i brytyjskim wyrachowaniem. Nic nie
> da się osiągnąć w targach z takim przeciwnikiem, jeśli druga strona wie, że
> mamy już w szafie garnitur na paradę w Kopenhadze. Upieranie się przez rząd
> Millera przy grudniowym terminie zamknięcia negocjacji naraża na szwank
> interesy gospodarcze naszego kraju.
> Ostatnie dni negocjacji Polski z Unią Europejską charakteryzuje coraz
> silniejsze przypieranie "petenta" do muru. Bruksela nie godzi się na
> zaoferowanie Polsce większych środków, kwot produkcyjnych i plonu
> referencyjnego. Produkcja rolna w Polsce będzie redukowana przez
> wspomniane "urzędowe" limity oraz - wskutek braku pełnych dopłat - przez
> wypieranie polskich rolników z rynku.
> Postulaty pod adresem UE przyjęte przez polski rząd na piątkowym posiedzeniu
> i przekazane do Brukseli spotkały się tam z zimnym przyjęciem. Polska
> zabiega, aby do pakietu negocjacyjnego dla dziesięciu kandydatów wróciła
cała
> kwota 2,5 mld euro, wykreślona przez unijnych przywódców podczas szczytu w
> Brukseli. W propozycji duńskiej zawarta jest zaledwie połowa tych środków.
> Być może brakująca suma zostanie jednak przyznana kandydatom w końcowej
fazie
> negocjacji, żeby poprawić bilans przepływów finansowych z Unią w pierwszych
> trzech latach po akcesji. Jak wiadomo, bilans ten jest niekorzystny dla
> budżetów tych państw, a w Polsce grozi wręcz "zawałem budżetu". Duńczycy
> zaoferowali wprawdzie kompensatę budżetową, ale tylko w pierwszym roku po
> akcesji. Nie ma natomiast szans na redukcję naszej składki do unijnego
> budżetu - w tej sprawie przedstawiciele UE są nieprzejednani.
> Unia nie godzi się też na powiększenie plonu referencyjnego - w duńskiej
> propozycji zwiększono go w stosunku do wcześniejszych propozycji zaledwie o
> 0,04 proc., tj. do 3 t/ha. Polska domaga się, aby wynosił 3,14 t/ha.
Wielkość
> ta ma decydujące znaczenie przy wyliczaniu dopłat bezpośrednich - plon mnoży
> się przez tzw. powierzchnię bazową upraw i kwotę subwencji.
> Według nieoficjalnych informacji z Brukseli, nie ma także szans, aby Unia
> przystała na zwiększenie kwoty mlecznej. Podczas gdy Polska chciałaby
uzyskać
> zwiększenie jej do ponad 11 mln ton, Dania oferuje zaledwie 8,96 mln ton z
> możliwością podniesienia wielkości produkcji w 2006 r. do 9,38 mln ton, ale
> tylko w wypadku, jeśli konsumpcja własna mleka w gospodarstwach ulegnie
> znacznemu zmniejszeniu (jest ona także wliczana w kwotę). Unia liczy na to,
> że trudności ze zbytem mleka (z uwagi na normy jakościowe) spowodują, iż
małe
> gospodarstwa będą wyzbywały się krów, a mleko na własne potrzeby zaczną
> nabywać w sklepach. Konsumpcja własna mleka jest obecnie w naszym kraju
> ustabilizowana i wynosi ok. 2,6 mln ton. Łączne postulaty dziesięciu
> kandydatów w sprawie zwiększenia kwot mlecznych opiewają na 6 mln ton.
> Nieustępliwość Brukseli dotyczy także innych kwot - cukrowej, izoglukozy,
> skrobi ziemniaczanej. Duńska oferta jest natomiast zadowalająca dla Polski,
> jeśli chodzi o kwotę na pomidory do przetwórstwa, susz paszowy, len i
konopie.
> Być może Unia zgodzi się na stosowanie przez Polskę w ciągu 4 lat
obniżonego,
> 3-procentowego VAT-u w rolnictwie, jest też niewielka szansa na utrzymanie
do
> 2007 r. obniżonego VAT-u na sprzedaż mieszkań, ale na pewno nie na poziomie
> zerowym.




Temat: Czy naszdziennik jest antysemicki, że tak pisze?
Czy ten artykul jest antypolski?
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031006/ekonomia/ekonomia_a_12.html
W wielu firmach bezskutecznie wypatrują wysłanników Lockheeda
Z offsetem niespieszno
Po czterech miesiącach od podpisania umowy offsetowej, nakładającej na
amerykańskich dostawców 48 samolotów wielozadaniowych F-16 obowiązek
zrealizowania kompensat wartości 6028 mln USD, w wielu polskich firmach nie
rozpoczęły się nawet rozmowy z Lockheed Martin Corporation i jej partnerami z
USA w sprawie przyszłej współpracy. Czy kontrakty uda się wynegocjować w porę,
tak aby za trzy lata można było potwierdzić wykonanie offsetu za przynajmniej 3
mld USD?

"Rz" dotarła do listy przedsiębiorstw, które Amerykanie umieścili w swym
programie offsetowym i na tym poprzestali. O tym, iż uzgodnienia szczegółowe na
poziomie konkretnych firm utknęły w martwym punkcie, sygnalizuje analizujący
sytuację Departament Programów Offsetowych w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i
Polityki Społecznej.

Nie zanosi się na przykład na rychłe podpisanie umów między WSK PZL Świdnik a
Textronem (Cessna Aircraft i Bell Helicopter), dotyczących zakupu komponentów
lotniczych. Bezruch w tej sprawie rządowi urzędnicy nazywają
delikatnie "brakiem zaangażowania" LMC.

Ta sama firma ociąga się z uzgodnieniami w sprawie dostaw produktów od Polskich
Zakładów Lotniczych w Mielcu. Opóźnia się podpisanie umowy w sprawie udziału LM
Aeronautics Co. w restrukturyzacji i uruchomieniu produkcji nowoczesnych leków
w Polpharmie ze Starogardu Gdańskiego i Instytucie Biotechnologii i
Antybiotyków Bioton w Ożarowie Mazowieckim. Nie prowadzi się rozmów w sprawie
dostaw komponentów do turbosprężarek i urządzeń energetycznych w WSK PZL
Rzeszów. Zakupy planował Royston Components Ltd. Ta sama firma miała nabywać
podobne komponenty w Zakładach Mechanicznych Bumar - Łabędy i zapowiada
zaledwie rozmowy z LMC w kwestii "ustalenia warunków przyszłych zobowiązań".

Kłopoty z podpisaniem stosownych umów ma kombinat PZL Hydral z Wrocławia.
Rozmów nie ma, bo partner Hydralu - Textron Lycoming uważa, że aby kupować
podzespoły lotnicze, zamiast wieloletnich kontraktów wystarczą zlecenia.

Rozmów w sprawie obiecanych zakupów podzespołów samochodowych nie doczekał się
na razie Peztel - Melex, a Kimball Electronics Polska ma wciąż wyłącznie
nadzieję, iż zmaterializują się plany inwestycji kapitałowych i rzeczowych, a
Amerykanie z Kimball Electronics Group Inc. kupią, jak planowali, elektroniczne
podzespoły samochodowe produkowane w Poznaniu.

LMC zgłosił wykonanie 44 programów offsetowych, których wartość nominalna
przekracza 7750 mln USD.

Zbigniew Lentowicz

Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

> Już ponad dwa lata spółka "Administrator" czeka na pieniądze od Plazy
> Centers, izraelskiego inwestora, który obiecywał wybudowanie w Radomiu
> kompleksu biurowo-usługowo-rozrywkowego. Dłużnikiem jest firma Plaza Radom,
> spółka-córka Plazy Centers, ale nie ma z nią żadnego kontaktu.
> Plaza Centers miała wybudować tzw. nowe centrum Radomia na około
> 5-hektarowej działce u zbiegu ulic Kelles-Krauza, Struga, Chrobrego i
> Malczewskiego. Inwestycja miała przekroczyć nawet 100 mln USD. Ale nie wbito
> nawet jednej łopaty w grunt, a miasto z powodu niewywiązania się inwestora z
> obietnic przejęło z dużymi problemami 1,5 mln zł gwarancji zdeponowanych w
> jednym banku. To jednak nie wszystko.
> Izraelczycy mieli też zapłacić "Administratorowi" ok. 4 mln zł za wyburzenie
> trzech budynków, które stały na miejscu planowanej inwestycji, i
> przesiedlenie stamtąd kilkudziesięciu rodzin. - Umowa podpisana ze spółką
> Plaza Radom była podzielona na kilka części i pieniądze miały spływać w miarę
> postępu inwestycji - powiedział Mieczysław Sajór, prezes "Administratora". -
> W pierwszym etapie mieliśmy dostać 800 tysięcy - dodał.
> Jednak nawet ta kwota nie spłynęła w całości na konto radomskiego
> przedsiębiorstwa. Plaza Radom zapłaciła 690 tys. zł. Zwrot pozostałych
> 110 tys. zł zasądził sąd, ale wyrok jest prawie niemożliwy do wykonania.
> Nikomu bowiem nie udało się skontaktować ze spółką, która zapewne zaprzestała
> działalności, a jej przedstawiciele wrócili do Izraela.
> Pozostaje jeszcze kwestia 3,2 mln zł, które "Administrator" powinien otrzymać
> w formie zapłaty za wykwaterowanie i zburzenie budynków. Wiele wskazuje na
> to, że w Polsce niewiele się na to poradzi i sprawę należałoby skierować do
> międzynarodowego sądu arbitrażowego. Ale czy "Administratora" będzie stać na
> pokrycie ogromnych kosztów procesowych? Niewykluczone, że spółka nigdy nie
> odzyska swoich należności.
> Marek Kalita, Radom
>
>
>
>




Temat: COS O ZYDOWSKIEJ "PARANOI"
Gość portalu: OSKAR napisał(a):

> ZAWSZE PISZESZ CO MYSLIS? WLASNIE O TO CHODZI: TWOJA MYSL JEST ZAWSZE
> JEDNOKIERUNKOWA I ZUPELNIE OPANOWANA PRZEZ ANTYZYDOWSKIE UCZUCIA. CZYTAM CIE
OD
>
> DAWNA, CHOC NIE ZAWSZE REAGOWALEM, I MOJA DIAGNOZA JEST OWOCEM DLUGIEJ
> OBSERWACJI. DLACZEGO? BO PRZYCIAGALO-ODPYCHALO MNIE ZJAWISKO MLODEJ POLKI
> ZYJACEJ NA BELGIJSKIEJ OBCZYZNIE, PANSTWO STOSUNKOWO TOLERANCYJNE WOBEC MALEJ
> MNIEJSZOSCI ZYDOWSKIEJ, I BEZ PRZERWY ZAPRZATA SOBIE GLOWE TYM CZY OWYM
ZYDEM.

A widzisz, ja sobie glowy belgijskimi Zydami nie zaprzatam .Tyle, ze czesto
gesto odpowiadam wlasnie na ataki Zydow, wchodzac na forum o Zydach nie
wiedzialam kompletnie nic, bylam wrecz filosemitka, ale wystarczylo bym
wyrazila watpliwosci w sprawie Jedwabnego z miejsca zrobiono ze mnie
antysemitke, a tak.
Wiec zaczelam sie stosunkami polsko zydowskimi interesowac blizej i wyszlo mi,
ze antysemita jest sie wtedy gdy osmielisz sie miec inne zdanie niz Zydzi.
Wiec np jak pani przewodniczaca jakiejs niemieckiej organizacji antysemickiej
okresla Polske jako kraj antysemicki to trzeba sie z tym zgodzic, w przeciwnym
razie jestes antysemita.

> DOBRZE, POWIESZ ZE TWOJ WZROK JEST DALEKOWIDZACY. PRZECIEZ JEST NA SWIECIE
> JESZCZE 12000000 ZYDOW; DWANASCIE MILIONOW, KTORE ZYJA PO TO ZEBY SZKODZIC
> PERFIDNIE WIELOMILIARDOWEJ LUDNOSCI SWIATA...

A gdzie to u mnie wyczytales?W ktorym poscie, ja sie nigdy nie czepiam do
wszystkich Zydow, czepiam sie zawsze do konkretow, jak mi sie wystapienie
jakiegos Waszego przedstawiciela nie podoba, to o tym pisze, w dodatku motywuje
dlaczego mi sie nie podoba.
Z tym , ze to i tak nie ma znaczenia bo juz sam fakt, ze mi sie nie podoba, to
dla Was antysemityzm.

GDY SIE CHCE - A WYGLADA NA TO,
> ZE TY BARDZO CHCESZ - TO NASTAWIONY MOZG PRACUJE GODZINY NADLICZBOWE. ILEZ
RAZY
>
> JUZ POWIEDZIALEM, ZE MAMY SWOJE ZALETY I SWOJE WADY, DOKLADNIE JAK KAZDY INNY
> NAROD, ALE JAK TO SIE MOWI LUDOWYM JEZYKIEM? "IDZ MOW DO SCIANY". NAJWIEKSZY
> GRZECH CZLOWIEKA TO OBARCZYC CZYNEN JEDNOSTEK, GDY TAKIE CZYNY ISTNIEJA,
JAKIS
> CALY NAROD.

Nigdzie nie obarczam calego narodu, ale na foiru juz sie tak przyjelo, ze jak
rozmawiam z Toba czy z Dana, to sie pisze my wy .
Ale czesto np cytowalam Zydow, z ktorymi sie zgadzam, ale to tez byl
antysemityzm bo akurat Dana sie nie zgadzala, albo jakis Zyd wyrazal poglady,
niepopularne wsrod Zydow , i to tez wystarczy by zostac antysemita.

CZY KOMUS PRZYCHODZI NA MYSL COS TAKIEGO ZROBIC Z POLAKAMI,
> ROSJANAMI, BA, NIEMCAMI? BRON BOZE! ZYDZI TO COS INNEGO... ZNALAZL SIE
PAPIEZ,
> PIERWSZY PAPIEZ-POLAK, KTORY OCZYSCIL ZYDOW OD KRZYZOWANIA ZBAWICIELA.

Oscar z Polakami robi sie duzo gorzej , Polakow sie szkaluje i oczernia
przypisuje im sie autorstwo holocaustu i przykro mi ale robia to czesto Zydzi .
Pisalam Ci kiedys o "Listach o zagladzie ", i nie odpowiedziales....

CZY TO
> BYL DROGOWSKAZ DLA CHRZESCIJANSKIEGO SWIATA? MOZE DZIALA(L) NA JAKIS
MARGINES.
> NA OGOL PODDAJA SIE CHRZESCIJANIE PRAWU INERCJI. TO SAMO SIE DZIEJE W
SWIECKICH
>
> SFERACH WIELU KRAJOW. ZYD TO JAKIS DEMON NIE Z TEGO SWIATA, KTOREGO TRZEBA
> SCIGAC (KIEDYS BYL NAWET POZBAWIONY PRAWA BYTU) ALBO, PRZYNAJMNIEJ WTARGNAC,
> BEZ PRZERWY, W JEGO DUSZE. NIE DO POJECIA. NAWET PRZEZ ZACIEKLYCH
ANTYSEMITOW.
>
> ALE ZADNE POJECIE ICH NIE INTERESUJE. ONI TEZ NIGDY NIE STANA NA CHWILE I SIE
> ZAPYTAJA "DLACZEGO".
>
> TEZ PO TYM JAK DOCZEKALISMY SIE SAMODZIELNEGO PANSTWA, NIE DAJA NA SPOKOJU.
TU,
>
> NA TYM SKRAWKU SAMODZIELNEJ ZIEMI, TEZ SYPIA NA NAS OGNIEM I SIARKA. W TYM
> WYPADKU JESTESMY ZIONAZIOLI. ROZNE WYZWISKA; ROZNE ARGUMENTY. TA SAMA
> TENDENCJA; TEN SAM KIERUNEK. ZAWSZE I WSZEDZIE JESTESMY GODNI NAGANY.

Nie mam nic przeciw Izraelowi, ale ulozcie sobie jakos stosunki z
Palestynczykami, nie stwarzajcie im piekla jakie kiedys stworzono WAm.

A PO TYM
>
> WSZYSTKIM MOWIA, ZE MY CIERPIMY NA PARANOJE. JESZCZE JEDEN CHWYT DO
WTARGNECIA
> W ZYDOWSKA DUSZE... PATRZE NA NASZE MLODE POKOLENIE, KTORE NIE ZNALO
DIASPORY
> I TEJ NIENASYCONEJ NIENAWISCI I MYSLE SOBIE, ZE TU TKWI NASZA PRAWDZIWA
> KOMPENSATA I NARODOWA DUMA.
> POZDR.

Tylko Oscarze mowcie temu mlodemu pokoleniou prawde, nie oszukujcie ich i nie
wpajajcie im nienawisci .

A to na dobranoc od antysemitki , stary watek ze swiata, ale chyba Cie nie
bylo, przeczytaj koniecznie caly bo tam duzo dobrych wierszy .

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14342702&wv.x=1&a=14368674




Temat: Sejm o reparacjach wojennych
"stosowne działania w tej materii"
Gość portalu J.R. napisał(a):

> Przekopiowuje:
> "stwierdza, iż Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty
> finansowej
> i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i
> niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i
> utratę niepodległości przez Polskę; Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wzywa Rząd
> Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stosownych działań w tej materii wobec
> Rządu Republiki Federalnej Niemiec"
> Panie Wieslawie - jak Pan interpretuje ostatnie zdanie tego punktu?

Dokładnie ten sam fragment uchwały cytowałem w swojej pierwszej wypowiedzi w
tej dyskusji. Widzę jednak, że nie zna jej Pan(i), więc podaję link do niej:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15664886&a=15670355

W tej pierwszej wypowiedzi już pisałem, że w zdaniu, o którego interpretację
mnie Pan(i) prosi, nie ma ani słowa o reparacjach. Jeżeli jest to
niewystarczające do zrozumienia sensu tego zdania, to niżej to rozwinę.

Zdanie to rozumiem dokładnie tak, jak zrozumiał je polski rząd, w którego
imieniu wypowiedział się w tej sprawie rzecznik MSZ. Sprawa niemieckich
reparacji wojennych dla Polski jest zamknięta. Nie znaczy to jednak, że mamy
bezczynnie i bezwolnie przyglądać się zdumiewającemu i oburzającemu wysuwaniu
roszczeń wobec Polski. Któremu w dodatku towarzyszy dwuznaczna postawa władz
niemieckich, które z jednej strony wykonują pod naszym adresem pewne gesty
symboliczne, a z drugiej własnych obywateli nawet inspirują do składania
roszczeń w polskich sądach (ponoć robią to standardowo pracownicy niemieckiego
Ministerstwa Finansów)! W tej sytuacji celowe jest, aby rząd RP podjął wobec
rządu RFN "stosowne działania w tej materii", to znaczy w materii "olbrzymich
zniszczeń oraz strat materialnych i niematerialnych spowodowanych przez
niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę".
Domaganie się reparacji od Niemiec jest prawnie bezzasadne, więc należy je
ocenić jako działania _niestosowne_ i tak je traktuje nasz rząd, nie widząc w
uchwale Sejmu zobowiązania do ich podjęcia. Kwestią natomiast wyobraźni i
kreatywności jest to, jakie działania będą podjęte. Uchwała Sejmu zawiera
pewien ich katalog (dla mnie szczególnie godne uwagi są te z punku 4 uchwały).
Jednak ogólność sformułowania "stosowne działania w tej materii" powoduje, że
katalog ten nie jest bynajmniej zamknięty. W zaciszu gabinetów dyplomatycznych
mogą być podejmowane i inne działania, ale wszystkie - podporządkowane
polskiemu interesowi narodowemu i zorientowane na przerwanie bezczynności władz
niemieckich w tej materii.




Strona 2 z 3 • Znaleziono 100 rezultatów • 1, 2, 3

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates