Jacht Foka 2 

Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Jacht Foka 2





Temat: Na samym grocie
refuje sie najpierw grota ( wprawna załoga zrobi to w kilka minut , potem ewentualnie mozna zarefowoć częścowo foka jak jest na rolerze lub postawić sztormowego - lepsze rozwiązanie. Gdy to nie pomaga zostaje silnik. Na kursach pełnych i baksztagowych może być sam fok. jacht ze skrawkiem foka i zarefowanym grocie nawet do 2 refbanty jest o wiele bardziej sprawny nautycznie niż jacht na foku. Na samym grocie w dodatku zarefowanym wykonywanie jakichkolwiek manewrów zwłaszcza na wiatr jest problematyczne. Przy małych prędkościach i silnym wietrze , dużej fali i wysokiej wolnej burcie nie zrobi sie zwrotu. Dodanie w tym układzie foka chocby o pow. 3 m rozwiązuje problem



Temat: Sprzedam jacht "Skippi 650" Siemens Mobile POL5546
Witam,

jako że sezon zbliża się do końca, niniejszym ogłaszam chęć sprzedaży jachtu Siemens Mobile, którym żeglowałem w obecnym sezonie nawigacyjnym.
Na tym forum nikogo nie trzeba przekonywać jak nasze jachty "jeżdżą" (Vmax na Zatoce w sierpniu: 16,7kn ) ani jak fajna to klasa



Wyposażenie jachtu:
-kadłub Skipper Yacht prod 2003, zwodowany na MPJK 2003 czyli pływany w sumie ok. 1 sezon
- osprzęt pokładowy Ronstan, wiekszość knag szczękowych wymieniona pod koniec obecnego sezonu,
- żagle Narwal/Wawer - 1 komplet, roller foka
- komplet lin miękkich
- pagaje, kotwica, wiadro, cumy, obijacze
- Tack-tick: log + echosonda cena sklepowa >4000PLN
- maszt profil Spars
- OPCJA: żagle "Kania Yacht" (fok/genaker/grot) pływane od Mistrzostw Polski w tym roku (na zdjęciu jacht pod tymi właśnie żaglami).

Sprzedaję jako że na sezon 2005 kupujemy jacht nowy, o innym kolorze kadłuba - bardziej dopasowanym do wymogów sponsora Ponadto leży mi na sercu rozwój naszej klasy - sprzedaję jacht TANIO!

Polecam - jacht ma znakomicie sztywny kadłub, wszystkie elementy działają jak należy, wsiadać i pływać!

chętnych zapraszam do rozmowy mailowej: rafal@kapler.pl

Pozdrawiam,

Avik





Temat: Czarter s/y Anitra we wrześniu 1500zł tyd zień - promocja! [
Witam,

Mamy jeszcze wolne terminy na wrzesień na czarter s/y Anitra.

Jacht typu Albin Vega, długość 8.25m, szer. 2.45m, zanurzenie 1.17m.
Silnik Volvo Penta MD6A (pali poniżej litra ropy na godzinę), prawie
nowe żagle (zestaw obejmuje grota, genue, foka marszowego, małego foka,
oraz fok sztormowy. Grot refowany na bardzo sprawnej refmaszynce)

Mogą na nim żeglować 4 osoby, a przy założeniu, że na koi dziobowej śpią
trzy osoby, to nawet 5.

Wyposażenie: UKF z DSC, NAVTEX, Chartplotter z C-MAX, toaleta zaburtowa
oraz wiele drobiazgów potrzebnych na jachcie (zapasowy ręczny GPS,
szperacz, farelka do ogrzewania w porcie, itd.). Nowa instalacja 230V.

Jacht bardzo dzielny, dobrze wyposażony na jesienne rejsy stanowiący
ciekawą alternatywę dla niepełna metr większego cartera.

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
On 10 Sep 2007 18:18:19 +0200, "Andrzej" <andrzejblaszczyk@op.pl>
wrote:
[quote]A co sądzicie o jachcie FOKA II, bo akurat na miejscu ktoś chce sprzedać i się
zastanawiam?
[/quote]
Jacht stosunkowo lekki dosc szybki (jak na tamte lata) w porownaniu do
Venus. Sporo miejsca w srodku w porownaniu do innych jachtow tej klasy
(np. orion). Tani w zakupie - ceny w zaleznosci od stanu - 5-8
tysiecy.
Przy zakupie uwaga na laminaty (wez fachowca), gdyz w tamtych latach
budowano systemem (bardzo) gospodarczym i mozna spotkac ruiny
'odmalowane' do sprzedazy.

--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl



Temat: [Sprzedam] Sprzedam Jacht Foka2 po kapitalnym remoncie
Sprzedam żaglówkę Foka2 (mieczowa,wykonana z laminatu,5 osób) po kapitalnym remoncie:
-żaglówka bardzo dynamiczna, szybka i zwrotna
-wyczyszczona była do czystego laminatu, a następnie ponownie pokryta żelkotem i warstwami zabezpieczjącymi
-nowe ożaglowanie (grot i fok: 16m2) gramatura 210g/m2 (żagle jeszcze nie mają żadnego symbolu)(na zdjęciach żaglówka jeszcze ze starym ożaglowaniem)
-nowe okienka w kolorze granatowym
-całkowicie wymieniony osprzęt na nowy (kabestany, knagi, szyny i rolki
do szotów foka, bloczki do talii grota itp.)
-komplet dokumentów (zarejestrowana w Mikołajkach)
-obecnie stacjonuje w Bełchatwie-na lądzie (60km od Łodzi)
-silnik zaburtowy do remontu (po odpaleniu przerywa)
-szczegółowy projekt techniczny żaglówki

Do zrobienia:
-przednie zamknięcie do żaglówki
-wyklejenie wnętrza żaglówki np.wykładziną

Gorąco polecam tą żaglówkę. Jej stan techniczny i wizualny oceniam na bardzo dobry. Żaglówka wygląda tak jakby była wyprodukowana w 2005r. a jej cena jest okazyjna. Nigdzie nie kupisz żaglówki w takim stanie za tak niskie pieniądze
Żaglówkę wyremontowałem, ale niestety teraz nie mam czasu z niej korzystać.Szukam kupca-pasjonaty, który z równie dużym zainteresowaniem będzie później o nią dbał.

Na prośbę prześlę zdjęcia.
Cena:7500PLN
Tel.: 504-932-938
042 661-44-98
e-mail:grizmo[małpka]o2.pl
Bełchatów / Łódź[/b]



Temat: zagle

Lepiej mieć mniej sprawnego ale całego kliwra niż wysoce sprawnego porwanego przez fale nisko postawionego foka.
Dokładnie tak, a więc dyskusja o kącie sprowadza się do tego, aby odkłosy fal nie wchodziły na przedni żagiel. A co do szybkosci/bezpieczeństwa. Bezpieczny jacht, to sprawny jacht, jacht z podartym żaglem (gdy nie mamy zapasowego, a w czarterach nie mamy) nie jest sprawny, a więc jest mniej bezpieczny.



Temat: Jacht Polonez - kilka pytań
Witam wszystkich .
Właśnie zacząłem budowę modelu RC jachtu Polonez.w skali 1do 10. Jest to mój pierwszy model rc. Kadłub bedzie wykonany z laminatu, do tej pory zrobioną mam formę, także z laminatu. Jak wiadomo polonez to dwumasztowiec, także pytanie dotyczy windy a mianowicie czy za pomocą jednej windy np Hitec HS 785 HB mógłbym wybierać żagle obu masztów? Jeżeli nie to czy można podłączyć dwa serwa pod jedno wejście odbiornika oczywiście po zastosowaniu rozgałęźnika do serw? Upraszczało by to sterowanie jachtem, a co do foka to osobna winda lub mocne serwo. Drugie pytanie , jaki polecacie materiał na żagle?



Temat: Żeglarskie przejęzyczenia.
W archiwum grupy znalezione:

Kurs na sternika, pływanie na DZ-cie, panienka wydaje
komendę: "BAŁAZEGO ZZWAAAAALLLL". (Ponoć nie mogła przyswoić
słowa "bezan")

Szkolenie na sternika na jachcie typu TRENER, zaloga cwiczy podstawowe
manewry przy dochodzeniu do kei . Z ust osoby bedacej na komendzie
pada komenda,
- " sternik, ster na keje "
na co sternik :
- " niestety, za daleko, nie dorzuce "

A z - jak to się mówi - własnej autopsji:

- Skrócona wersja komendy do zrzucenia foka : FOK OFF !
- Skrócona wersja komendy do opuszczania miecza : Miecz precz !
- Czym w nerwach można zastąpić słowo "zwrot" : skręt! ( pewnie
taki z marihuaną... )
- Jacht dochodzący pod żaglami, na pełnym wietrze do kei. Aby uniknąć
walnięcia w beton - dowodzący postanawia zastosować manewr awaryjny:
"Sternik! Wal w dalbę!"
- Sztynort, cumowanie: "Zaczep ten sznurek o tamten kołek!"

Paweł X



Temat: jaki jacht dla rodziny

Facet z wypożyczalni "ostrzegł " mnie , że fok jest w stanie wywrócić łódkę. Co ty na to?
mnie się wydaje ,że fok to żagiel który można najszybciej zluzować , Jest jakieś uzasadnienie dla tej teorii?


Miał rację. Fok może wywrócić łódkę. Podobnie może łódkę wywrócic sam takielunek w połączniu z wysoką burtą. Mieliśmy możliwośc to zobaczyć na filmiku z nawałnicy z sierpnia 2007.

Szkoda tylko, że facet z wypozyczalni nie powiedział czegoś na temat prawdopodobieństwa. Wtedy by wyszło, że zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest to, że jacht się położy na samym grocie niż na samym foku.
Tak jak napisałeś, foka można wyluzować, a najlepiej w sytuacji zagrożenia rozwiązać ósemki na szotach. Wtedy co najwyżej podrzesz foka, który będzie łopotał przed dziobem. Z grotem nic takiego nie zrobisz. Bom oprze sie o wanty i będzie ciągnął.
W sytucji zagrożenia, najpierw zrzucałbym grota, a później ewentualnie został na foku. Choć tak naprawdę oba żagle w dół, kataryna i jak najszybciej do brzegu. Ewentualnie właśnie kawałek foka i kataryna i do brzegu.



Temat: zawietrznosc to jeszcze , czy juz jakies przegiecie paly
[quote]Doskonalosc aerodynamiczna... ;-)
Opory aero jachtu sa calkiem spore (przy silnym wietrze zwlaszcza)
a sila ciagu samego zarefowanego grota raczej kiepska.
Predkosc, niby bezwzglednie duza, nie wystarcza do wykonania zwrotu -
zanim jacht sie obroci, predkosc wskutek oporu powietrza spada prawie
do zera i tracisz sterownosc.

Dokładnie. A brak foka dodatkowo uniemożliwia użycie go do przerzucenia
dziobu przez linię wiatru (przez chwilowe pozostawienie foka pracującego
"na wstecznym").
[/quote]

Zwrot przez sztag na samym grocie w takich warunkach -to odpadnięcie do
połówki (rzeczywistej!), rozpędzenie jachtu, ostrzenie z szybkim
wybieraniem grota. Masz nadać łódce energię ruchu obrotowego, i LUZ
grota przy dojściu do linii wiatru. Jeśli jacht zatrzymał się w
cyrkulacji,to grot na wiar na nawietrzną burtę i ster(płetwa) na
przeciwną (jedziesz na wstecznym), grot luz - po odpadnięciu, gdy jacht
zacznie jechac do przodu popdebrać grota, rozpędzić się na połówce i
ostrzyć do wybranego kursu. Nawet maleńki fok jest przydatny...
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek



Temat: Strona SAJ [reklama]
meping napisał(a):
[quote]R. Wasilewski napisał(a):
Gdzieś tu widzisz coś gorzej niż jest obecnie?

Jeśli łodki HOM-ów, AZS-ów , klubów -będą uznane za zarobkowe (nawet,
jeśli
po kosztach) - to żeglarstwo morskie dla tych odbiorców przestanie
istnieć:-(

A dlaczego, skoro pewne wyposażenie ma być uznane za niezbędne na
jachtach czarterowych (czyli pływających z załogami potencjalnie mniej
doświadczonymi niż na jachtach prywatnych), ma nie być wymagane na
jachtach szkoleniowych i klubowych? przecież tam pływają głównie dzieci
młodzież, którzy z racji wieku i wynikającego z niego stażu nie mają
zbyt dużego doświadczenia. Co więcej, rodzice wysyłający swoje pociechy
na rejs powinni mieć gwarancję, że dana jednostka spełnia jako takie
normy wyposażenia, a nie że trzeba zdjąć szoty foka, aby przywiązać
jacht do kei, a zamiast kamizelek są odbijacze (bo ten szmelc co jeździ
w bakiście trudno nazwać kamizelkami), zaś lampki są nia nich przez dwie
godziny w ciągu roku, jak ma inspektor przyjechać... Uważam, że jachty
[/quote]
Nonono, nie wszędzie i nie wszystkie, proszę odszczekać. "Gryf"
organizuje kursy co roku i na pewno na jachtach służących do szkoleń i
rejsu weekendowego w ramach szkolenia nie jest tak jak napisałeś.
No wiem, że uproszczenie, ale za Pallasa poczułem się oburzony - a z
jachtem należy żyć w zgodzie ;)

--
Pozdrawiam
T.K.



Temat: ="nd();"
Mój post pokazał skrajnie inne wyliczenia niż Twoje.
Wcale nie chciałem w nim pokazać obiektywnego stanu rzeczy. Chciałem pokazać, że sytuacja może być drastycznie inna.
Chciałem pokazać, że po prostu takie porównania mało wnoszą do sprawy tak naprawdę.

Ale jeśli chcesz żeby to porównanie – rower a jacht do 7,5 metra – wykorzystywać, to znajdźmy najpierw reprezentatywne przypadki jachtu i roweru.

Moim zdaniem najbardziej reprezentatywnym jachtem będzie właśnie Tango 730 Sport. To najbardziej popularny jak sądzę jacht tej wielkości.
Poza tym podobnej masy są jachty Mak 707 i Wenus. Jest ich w sumie bardzo dużo w tej grupie.
Mniej więcej równoważy się ilośc jachtów typu Sasanka i typu Pegaz 737.
Jachtów typu Orion, Bez, Kormoran, foka, Raja itp. Jest jak sądzę naprawdę niewiele.
Generalnie uważam, że T730S jest przedstawicielem tego przedziału.

Co do załogi, to moim zdaniem można przyjąć że średnia załoga to 4 osoby. 2 kobiety po 60 kg i 2 facetów po 90 kg…

Rower…
Proponuję przyjąć, że przeważnie rowerzysta jeździ bez bagarzu.
Średnia waga człowieka o ile dobrze pamiętam to około 70 kg.
Na rower można dołożyć 15 kg.
Średnia prędkość…
Tu nie mam pojęcia – trzeba by rzucić temat na forum jakieś rowerowe.
Ja bym obstawał, że średnio 15 km/h



Temat: Strona SAJ [reklama]
R. Wasilewski napisał(a):
[quote]Gdzieś tu widzisz coś gorzej niż jest obecnie?

Jeśli łodki HOM-ów, AZS-ów , klubów -będą uznane za zarobkowe (nawet, jeśli
po kosztach) - to żeglarstwo morskie dla tych odbiorców przestanie
istnieć:-(
[/quote]
A dlaczego, skoro pewne wyposażenie ma być uznane za niezbędne na
jachtach czarterowych (czyli pływających z załogami potencjalnie mniej
doświadczonymi niż na jachtach prywatnych), ma nie być wymagane na
jachtach szkoleniowych i klubowych? przecież tam pływają głównie dzieci
młodzież, którzy z racji wieku i wynikającego z niego stażu nie mają
zbyt dużego doświadczenia. Co więcej, rodzice wysyłający swoje pociechy
na rejs powinni mieć gwarancję, że dana jednostka spełnia jako takie
normy wyposażenia, a nie że trzeba zdjąć szoty foka, aby przywiązać
jacht do kei, a zamiast kamizelek są odbijacze (bo ten szmelc co jeździ
w bakiście trudno nazwać kamizelkami), zaś lampki są nia nich przez dwie
godziny w ciągu roku, jak ma inspektor przyjechać... Uważam, że jachty
szkoleniowe i klubowe powinny podlegać takim samym rygorom jak jachty
czarterowe. Nie będzie w tym nic złego, jeśli te wymogi będą urealnione.

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku



Temat: Łódka postawione w łopocie nie ustawia się dziobem do wiatru
Witam. Nie do końca źle Cię uczono tylko źle zapamiętałeś. Większość jachtów jest nawietrznych (nie wszystkie ) ale te które są nawietrzne po puszczeniu tylko steru będą ostrzyć do lini wiatru ale mając zapas inercji mogą zrobić zwrot przez sztag i wtedy jeśli nie wyluzujesz foka zapracuje on w odwrotną stronę i jacht zacznie szybko odpadać. Kolega INS ma rację ,utrzymanie lekkiego jachtu w lini wiatru jest możliwe w zasadzie tak długo dopuki jacht ma jeszcze inercję, po zatrzymaniu niekontrolowany zacznie odpadać, może też zacząć cofać a w tym przypadku nie trzymany ster może się zamknąć na jedną z burt i pszyspieszyć odpadanie. Każdy nowy jacht trzeba opływać a więc nie przejmuj się że na początek coś wyjdzie nie tak, po paru rejsach jacht będzie robił to co mu każesz .



Temat: zawietrznosc to jeszcze , czy juz jakies przegiecie paly
Tomek Janiszewski pisze:

[quote]Co do pływania na samym foku: jest to całkowicie poprawna i skuteczna metoda
żeglowania w kursach pełnych, do półwiatru włącznie. Niejednokrotnie można
przy silniejszym wietrze całkiem sprawnie halsować się na samym foku
(przynajmniej o ile nie jest zbyt mały). Dotyczy to z całą pewnością Oriona;
ci co próbowali na Omegach i Tangu 780S również osiągnęli pozytywny wynik.
Ale użytkownicy innych jachtów miewali doświadczenia negatywne: podobno
Foka, a i Mak 707, jak twierdzi Radziel, bez grota na wiatr nie popłynie.
[/quote]
Jest różnie i zależy to od jachtu.
Z "morskich", to C-24 spokojnie halsuje się na samej genule albo foku,
grot nie jest potrzebny, acz ułatwia o tyle, że przy zwrotach jacht
mniej odpada. Nie raz się halsowaliśmy w porcie, gdy grota jeszcze nie
zdążyliśmy postawić a genua już stała. Ostatnio w Kłajpedzie, przy już
naprawdę silnym wietrze.
A taka "stara ćwiartka" czyli C-760, już tak nie popłynie i bez grota
się nie da pod wiatr.

--
Pozdrawiam
T.K.



Temat: zawietrznosc to jeszcze , czy juz jakies przegiecie paly
Michał Grodecki wrote:

[quote]Dokładnie. A brak foka dodatkowo uniemożliwia użycie go do przerzucenia
dziobu przez linię wiatru (przez chwilowe pozostawienie foka pracującego
"na wstecznym").
[/quote]
Zgadza sie. Plus jeszcze jedna niespodzianka: przy niezbyt sprawnym
ozaglowaniu, jakim jest (przewaznie) sam grot bez foka*,
przy bardzo ostrym kursie (a grot latwo jest wybrac do diametralnej),
sila aerodynamiczna w bok moze byc dosc duza w stosunku
do predkosci ruchu.
__
*na nieobrotowym maszcie, przy jachcie projektowanym jako slup

W rezultacie czesc podwodna jachtu zaczyna byc zwyczajnie
przeciagnieta, co skutkuje makabrycznym dryfem i wzrostem oporow
ruchu. Co jeszcze ciekawsze, w takich okolicznosciach srodek
bocznego oporu przesuwa sie mocno w strone rufy i jacht
w czasie wykonywania zwrotu moze zrobic sie - pod samym grotem,
a jakze! - zawietrzny.

BTW, podobny efekt mozna zobaczyc przy slabym wietrze i martwej
fali: jacht mocno zwalnia, zaczyna dryfowac i robi sie mocno
zawietrzny. Odrobina predkosci, chocby praca pagajem, bardzo
pomaga.

pozdrowienia

krzys

--
_^..^_)_
/
\____/



Temat: Fok na rolerze i fok na raksach
Marcin Palacz wrote:
[quote]"Lukasz Szot" <lukasz@szot.priv.NieSmiec.pl> writes:

We wspomnianej sytuacji wialo zbyt duzo by niesc chocby foka
sztormowego.

Dlatego, ze fok byl wiekszy od trajsla, czy z jakis innych powodow?
Trajselek, nad ktorym sie zastanawiam, mialby powierzchnie
podobna do foka sztormowego (oba po okolo 3.5 m2).
[/quote]
Fok sztormowy byl troszke wiekszy od tego trajselka i zdecydowanie bardziej
ciagnal. Nie wiem czy wnikalo to tylko z róznicy w wielkosci zagli, ale po
zamianie zagli jacht zwolnil.

pozdrawiam
Lukasz Szot



Temat: Zabrałem się z falą
Witam grupowiczów.

Dłuższą relację z rejsu na Baleary napiszę za kilka dni. Tymczasem
jednak chciałem opisac zdarzenie którego jeszcze w życiu nie
przeżyłem.

Jacht B36. Wyszliśmy z Cytadeli na Minorce przy silnym wietrze
zmierzając do Mahon. Wiatromierz pokazywał 25 - 30 węzłów. Fale na oko
miały półtora metra. Na 1/2 foka i 1/2 grota płynęliśmy dość ostrym
bajdewindem w kierunku południowo zachodniego cypla Minorki. Tuż przed
cyplem wiatr jeszcze przybrał na sile i pokazała się cyferka 33 potem
35. Zwinęliśmy foka (da się zwinąć z kokpitu, nie trzeba biec do
masztu) i już na samym grocie odpadliśmy do pełnego baksztagu.
Żegluga w pełnym kursie stała się wręcz komfortowa. Na pokładzie
zapanował spokój i rozluźnienie. Jacht prowadził się dobrze. Jedna po
drugiej fale wynosiły nas raz po raz na szczyt. Trudno na oko ocenić,
ale wysokość niektórych fal na pewno przekraczała 2 metry a może
dochodziła do 3. Przy tym wietrze robiliśmy 7-8 węzłów według logu, 9
z hakiem wg GPS. Kolejne fale doganiały nas, pchały i wyprzedzały
pieniąc się w momencie mijania dziobu. I nagle niesamowite uczucie, że
jacht zjeżdża po fali. Fala zamiast nas wyprzedzić dosłownie zabiera
jacht ze sobą. To tak jakby ktoś popchnął jacht niewidzialną ręką.
Prędkość na logu skoczyła do 12,7 węzła. GPS zameldował 15,3 Uczucie
po prostu niesamowite.

Pozdrawiam gorąco.
Arkadiusz Niechciałkowski



Temat: Zakaz refowania???
Ostatnio plywalem Bolerem i oczywiscie zapytalem przy przejeciu jachtu o refowanie. Powiedziano mi co i jak robic i gdyby byla potrzeba - napewno nie byloby klopotu.
Ktos tu pisal, ze firma nie nauczyla sternika refowac. Nie spotkalem jeszcze firmy czarterowej, ktora uczylaby czlowieka zeglarstwa na krotko przed samodzielnym rejsem. Jezeli ktos przejmuje jacht i nie sprawdza rzeczy niezbednych do jego prowadzenia - to jego prywatny problem i firma nic nie ma do tego. Ja sprawdzilem zagle i poszukalem reflinek. Kiedy nie znalazlem - zapytalem. Normalne chyba? Pytalem tez o wiecej rzeczy.

Co do samego jachtu i firmy: bardzo pozytywne odczucia. Kontakt z firma wzorowy, jacht przygotowany idealnie do zeglugi, zagle uszyte naprawde dobrze w odroznieniu od wielu innych jachtow czarterowych na ktorych plywalem. Maszt (skladanie/stawianie) obslugiwalismy w jedna osobe - szybko i sprawne. Miecz, ster, roler foka i inne patenty chodzily bez zastrzezen. Sam jacht naprawde sprawil bardzo sympatyczne wrazenie: ladnie chodzil i latwy w obsludze.



Temat: Na samym grocie
na tangu 780s na samym foku można płynąć na wiatr
pod warunkiem że choć trochę wieje 2-3 i wzwyż :)
jeszcze musi być spełniony jeden warunek, ze jest to tango zrobione tak jak Andrzej Skrzat mu nakazał czyli ma balast - minimum 400kg (ja u siebie miałem 600)
a np na wenusie choć byś robił nie wiem co to nie dasz rady
więc drodzy Panowie to zależy od łódki
na jednej lepiej jest zrzucić foka a na drugiej grota
a najlepiej mieć jacht który ma refbanty i zmniejszać razem powierzchnię foka i grota
a jak takiego jachtu się nie ma to zrzucić wszystko w piz$& i wiać do brzegu
już widziałem ludzi którzy szli na pełnych przy silnym wietrze bo myśleli że zdążą dopłynąć do brzegu…
jest jeszcze jedna podstawowa zasada, jeżeli choć przez myśl Ci przejdzie że można by się zrefować albo zrzucić żagle to rób to od razu! A nie zastanawiaj się na którym żaglu płyniesz lepiej.
Najpierw poznaj jacht a potem pływaj nim w ekstremalnych warunkach.
Pozdr.



Temat: Co fala moze zrobic z jachtem...
[quote]Kurcze, kurcze! Czy moze ktos madrzejszy moglby powiedziec co tutaj
zaszlo i jak mozna bylo (jesli wogole) tego uniknac?

pzdr,

:: Marcin

To było wałkowane ze 2 lata temu na grupie.[/quote]
Spiętrzona na wypłyceniu, w tym miejscu fala zalała kokpit i wlała się przez
otwartą na oścież zejściówkę do kabiny, co więcej, jacht mógł nawet dziabnąć
lekko kilem o dno i przyhamować, dodatkowo fala chlusnęła na dolną połowę
grota i na foka, szot foka został wyrwany a fok zwolniony ale grot nie, na
płaszczyznę grota zadziałała duża siła, patrz fotografia nr 8.
Zalanie kokpitu, wlanie dużej ilości wody do kabiny, obrót rufy przez falę,
być może przyhamowanie kilem o dno i chluśnięcie na grota dało murowaną
wywrotkę.
Chłopaki chcieli posurfować kilowym jachtem na fali i nie wyszło, chcieli
tylko trochę adrenaliny, dostali za dużo.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Solina 800
Marcin S -- Jeżeli masz odpowiednie środki finansowe na budowę jachtu ,to rób maximum co możesz ,bo jest to zawsze fajna zabawka . Pamiętaj tylko że będą jeszcze dylematy --
1 .jaki silnik /diesla /
2. ogrzewanie jachtu ,lodówka ,wentylacja.kuchnia indukcyjna
3. wodny układ cisnieniowy i podgrzewanie wody ,i woda na pokładzie
4. samoster
5. urządzenia nawigacyjne
6. zabudowa -rodzaj drewna ,gięcie elementów ,rodzaj materacy i obić
7.roler grota i foka ,
8 .rodzaj windy kotwicznej ,urządzenia do elektr. podnosznei masztu i miecza
9. kabestany elektryczne -ręczne?
9. itd.
Koszt jachtu zrobionego w takim układzie wyniesie pewnie około 250 tys złotych .
Mam nadzieję że nie odbierzesz żle mojego posta ,ale zacznij może od tego ile środków chcesz wydać na gotowy jacht i kiedy chcesz mieć go na wodzie .Jeżeli już to wszystko wiesz to weż kartkę napisz co chcesz mieć ,wejdż w katalogi internetowe i w przybliżeniu wylicz co ile kosztuje .To pomoże przygotować taki "biznes plan" budowy jachtu .Potem w zależności od możliwości lub chęci wydania pieniędzy ,dodawaj ,odejmuj , zmieniaj na tańsze lub droższe elementy wyposażenia .



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
Andrzej pisze:
[quote]Witam wszystkich!
Będę bardzo wdzięczny za wskazówki doświadczonych żeglarzy na temat wyboru typu
jachtu,który zamierzam kupić.Chodzi mi o używany jacht kabinowy, dł około 5-6 m,
do kwoty 15tys, koniecznie z mieczem uchylnym, do żeglarstwa rekreacyjnego na
jeziorze.
Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550; Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
Z góry serdeczne dzięki dla wszystkich , którzy zechcą mi odpowiedzieć.
Pozdrawiam.
Andrzej

Skrzat 550 spark- łódka wyśmienita na jeziora, z reguły wykonywana dość[/quote]
delikatnie i lekko (ścigała się w Micro). Stateczna (znam wersję z
mieczem szybrowym), wygodna, bardzo duże wnętrze dla takiej długości
jachtu (mieszkalnie 3-4 osoby). Szybka, stateczna wygodna, łatwa w
transporcie (ok 500 kg).



Temat: Prawo drogi , a teoria ograniczonego zaufania na WJM .

- a ile można pracy na silniku nauczyć się podczas kursu, Blazjo? Kiedyś nie było z tego żadnych zajęć, bo i silników nie było. Po drodze jak już przyszły ludzie sami się tego manewrowania uczyli. Czy nie wystarczy odrobina wyobraźni i zdrowego rozsądku?
Dużo patentów "powstało" w czasach gdy silniki na jachtach nie były już rzadkością. Na dobrych kursach, które były nie tylko przygotowaniem do egzaminu, lecz próbowały uczyć żeglarstwa pojawiał się wieczorek silnikowy.

Moim zdaniem problem wynika z tego, że niektórzy są odporni na wiedzę, bądź zapomnieli jak to i owo się robi, ale boją/wstydzą się przyznać i stąd biorą się takie dziwne sytuacje.

Czasem zdarza się też sytuacja, że ktoś prawo drogi ma, jednak się go nie zauważy. Taką sutuację miałem kiedyś na Tałtach.
Wiatr zero-jedynkowy. Ciężka halsówka w stronę Rynu. Postawiłem zamiast 7m foka 14m genui. Jak przychodził szkwalik to jacht bardzo ładnie dzięki temu ruszał. Płynąłem tak sobie leniwie rozglądając się po stojących w okolicy jachtach. Znów przyszedł szkwalik, jacht rusza, a mi jakoś tak jednego tanga brakuje. Wyglądam za "gienię" - jest! 3 może 4 m przed dziobem mam ich szybko zbliżającą się rufę, a w kokpicie 4 osoby o szeroko otwartych, lecz milczących buziach...
Warto o prawo drogi najpierw powalczyć okrzykiem, dopiero potem ustępować i słać "magiczne słowa"



Temat: Opinie "Elan 33"
Michał Przestrzelski wrote:

Cześć Michał,

[quote]Zgadza się, jacht "miękki" tak do 30 stopi przechyły przez co na
początku czułem się na mieczówce. Każdy szkwał od razu czujesz w
zwiększającym się przechyle. W miarę zwiększania się przechyły staje
się dużo "twardszy" dając poczucie bezpieczeństwa. Ogólnie po
kilkudziesięciu minutach człowiek się przyzwyczaja. Na całe szczęście
oba Elany z w/w firmy czarterowej są wyposażane w rolery foka i paten
do refowania grota, dzięki czemu można się bardzo szybko zarefować nie
wychodząc z kokpitu (przy odrobinie wprawy).
[/quote]
Jeśli chodzi o ergonomię, to faktycznie Elany w porównaniu od Cartera
mają się jak Lexus do Fiata 126P. Tych jachtów nie ma co porównywać.
Genua + zarefowany grot w bajdewindzie przy 5B dają naprawdę świetną
zabawę. Zarefowany bo jest miękki. Na Carterze do sie zaczyna dopiero
kręcić.

[quote]Brakowało
tylko ciepłej wody. No zdecydowanie szybszy od Cartera. Ogólnie
polecam
[/quote]
Ja również szczerze polecam. Michał w zeszłym roku ciepła woda byłaby
zimna. Nie pamiętasz??

[quote]aczkolwiek z ręką na sercu mówię, że pływałem tylko do 5B, w tym
samym zresztą czasie co Sebastian.
[/quote]
Michał, wybierasz się w przyszłym sezonie? Jak tak to kiedy? Ja już na
majówkę mam jacht klepnięty :-) Może by tak w dwa jachty?

--
Sebastian Richter
skipper@nie.lubie.spamu.richtersi.net
www.zagle.tychy.pl
GG 56265



Temat: Haber 800C4 i jego miecze
On Sat, 01 Dec 2007 13:50:57 +0100, myszek <km@lodz.tpsa.pl> wrote:

[quote]Kazdy slup w bajdewindzie powinien dac sie ustawic na samosterownosc
bez zadnych dodatkowych mieczy. Jezeli nie mozna to nalezy popracowac
nad zrownowazeniem zaglowym.

Teoria. W praktyce slup daje sie ustawic na samosterownosc na idealnie
gladkiej wodzie przy idealnie rownym wietrze, a i to nie zawsze.
Praktyka i do tego duza cierpliwosc.[/quote]
Mowisz ze na gladkiej wodzie. Jezeli uwazasz ze przy wietrze 5-6 na
Baltyku jest gladka woda to masz 100% racje.
[quote]
Owszem, istnieje sprzezenie: odpadniecie->wzrost kata natarcia zagli-
wzrost sily na zaglach->wzrost przechylu->wzrost nawietrznosci-
wyostrzenie (i na odwrot)
ale w wiekszosci slupow dziala ono zbyt szybko i zbyt mocno.
W rezultacie jacht przeostrza i staje w lopocie albo zmienia hals.
Jezeli tak sie dzieje jak napisales i mimo wytezonej pracy umyslowej[/quote]
dalej sie nie daje ustawic :-) to mozna powiedziec ze jacht przy
okreslonych warunkach wietrznych jest zle zrownowazony a byc moze
zostal zle zaprojektowany.

Mozna tez sprobowac samosterownosci aktywnej z wykorzystaniem steru
jachtu. Pare schematow ustawiania jachtu typu slup na samosterownosc
przedstawilem na stronie pod adresem:
http://www.zeglarstwo.sail-ho.pl/samoster/samoster.html
Praktycznie wszystkie za wyjatkiem jednego (z wykorzystaniem
dodatkowego foka na wstecznym) sprawdzilem i dzialaja poprawnie.

--
Pozdrawiam, Wojtek
http://www.siz.org.pl/
gene@post.pl



Temat: @P-750 - maly jacht do duzej turystyki.
Jazon napisał(a):
ciach...
[quote]Sprawa czwarta: ozaglowanie - na rany Neptuna co to ma byc ???
proporcje foka do grota to dla mnie blasfemia - i znow pytanie: czy
plyniemy na puchar ameryki czy udajemy Slocuma - bo Twoj jacht jest na
razie pelen sprzecznosci - decyduj. Albo powiekszamy grota albo
przechodzimy na to co dobre i sprawdzone czyli kecz lub jol - dlaczego
[/quote]
Na 7,5 m jachcie jol lub kecz?
Bardzo ciekawe.

pozdrawiam

--
----------Krystian Listewnik----------
---Rejsy morskie, Czartery jachtów---
--nasza strona: www.merkury-sail.pl--
---------tel. 507 057 899-------------



Temat: Chaosik (popsuty)
Wróciłam, nie?

Kurde, jakie jaja były w czwartek (dzień przed egzaminem). Nasz jacht popłynął bez nas, bo jako że my patenciary (;3) mamy patent (XD") to nie musiałyśmy pływać i nie czekaloi na nas. Siadłyśmy sobie na kei i widzimy że nasz jacht wraca ze zrzuconymi żaglami no i ogólnie o co kaman xD Dorota cała wkurzona, że w grocie się dziura zrobiła (wiała piątka). No to my poleciałyśmy po nowy żagiel, założyłyśmy i wypłyneliśmy już w pełnym składzie. Dorota (a w ogóle Dorota to nasza sterniczka xD") kazała mnie i Shizu iśc pod pokład bo jej przeszkadzamy, no to poszłyśmy. Onie robili podejście do człowieka, więc rzucili koło. Stwierdzili że za mocno wieje no to zrefują żagle. Samanta była obserwattorem koła, ale gdzieś jej ono uciekło, no to popłyneliśmy go szukać. Płyniemy płyniemy...i jakiś huk nagle. Kurna. Dziura w grocie. Czaimy foka - przedarty. Kurna. Wracaliśmy do portu ponad godzinę na samym foku, przedartym foku. Założylismy trzeci grot. Koła nie znale
źliśmy i musieliśmy odkupić _^_" Masakra XD"

Shioko dnia Nie 13:43, 27 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Wolny jacht we wrześniu Hiszpania-Francja [reklama]
Jak w temacie. Jacht Sun Oddyssey 42, świetnie wyposażony, 9 koi, 3
kab.+mesa, 2xWC, ciepła woda, roler foka i grota etc. Właściciel
przeciąga go do Szczecina, wynajmie tanio na etapy - ok. 900 euro/
tydz. Właściciel może prowadzić jacht w razie braku skipera. Przeloty
można załatwić niedroogo w Centralwings. Etapy:
2-16.09.2007 La Coruna-Amsterdam
17-31.09 Amsterdam-Szczecin
Są też jeszcze dwa miejsca w rejsie 21.08-2.09 na trasie: Gibraltar-La
Coruna. Cena 1000 zł/os. Tel. do właściciela jachtu:0501760006, do
mnie: 0601 951 900
Pozdrawiam
Marek Jurczyński



Temat: Na samym grocie


[...]
Najpierw poznaj jacht a potem pływaj nim w ekstremalnych warunkach.
Pozdr.


bardzo cenna rada, ale nie zawsze da się zastosować.
Właściciel jachtu zna go (a przynajmniej powinien znać) tak dobrze, żeby bez namysłu, instynktownie, wybrać właściwy sposób postępowania; to dotyczy nie tylko refowania i "sztormowania", ale i manewrów -wiadomo, jak łódka zareaguje w konkretnych okolicznościach i na co można sobie pozwolić. Ale niestety dla wielu żeglarzy mazurskich to niedościgły ideał, ponieważ pływają na cudzych jachtach, przeważnie za każdym rejsem innym.
Dlatego śmiem twierdzić, że recepta "jeśli nie możesz refować, albo utrzymać obu żagli, zostaw foka" jest uniwersalna i bezpieczna -dla żeglarzy czarterujących. A właściciel i tak wie najlepiej, co robić na tej jednej, własnej łódce, więc uniwersalnych rad raczej nie potrzebuje (i nie powinien).
Ty wiesz, że Twoje (Twoje, więc wyjątkowe i jedyne) Tango dobrze płynęło na wiatr na samym foku, i nawet wiesz dlaczego; ja robiłem to na kilku różnych Tangach, z mizernym na ogół skutkiem, i mam wrażenie że przeciętny czarterowy żeglarz utożsami się raczej z moimi doświadczeniami niż Twoimi.



Temat: Sztywny sztag a ostrość żeglugi

Witam wszystkich.W tym sezonie założyłem na mojej łódce sztywny sztag i mam wrażenie że łódeczka nieco straciła na ostrości żeglugi na wiatr , czy może ktoś z kolegów też zaobserwował takie zmiany na swojej łódce ? a może to typowe przy sztywnym sztagu ?

Jesli brak ostrosci objawia się tym że fok zbyt szybko zaczyna "pracowac wstecz " przy liku przednim, to najprawdopodobniej Twój jacht ma zbyt dużą strzałkę ugięcia sztagu. Prościej mówiąc
na bajdewindzie sztag się wybrzusza pośrodku w kierunku masztu, to powoduje nadmierne wybrzuszenie foka i w efekcie utratę mozliwości jego własciwej pracy na kursie ostrym.
Sprawdż jak się będzie zachowywał fok po wybraniu achtersztagu. Poza tym bardzo ważna jest siła z jaką wybieramy fał foka. Nie wiem jakie Masz rozwiązanie wybierania fału.
Jeśli fał przechodzi przez bloczek na górze profilu i wraca do knagi na rolerze to mocne wybranie fału powoduje ugięcie profilu. Z kolei nadmierne wybranie fału prowadzonego klasycznie ( czyli od krętlika opasujacego profil przez bloczek na topie do np. knagi na maszcie ) może zaowocować ciężka pracą rolera i krętlika czyli utrudnionym zwijaniem i rozwijaniem żagla , ale tu z kolei wystarczy troszke poluzowac achter na czas pracy rolerem. Jesli achter jest zaczepiony w b. modny obecnie, ale w bezsensowny sposób
do podpory masztu na rufie to mozliwość zmniejszenia ugięcia sztagu jest ograniczona ze względu na gięcie się samej podpory w czasie wybierania achtera.



Temat: Dyszowe działanie foka...
Sami popatrzcie co Włodzimierz Ring napisał(a):
[quote]Znaczy - taka sytuacja z życia:
Wiatr 3, półwiatr, stawiam na Kocurze tylko kliwra (40 m. kw), -
płyniemy 3 kn. Jacht w miare zrównowazony - ster wychylony na
odpadanie jakieś 10 - 15 st.
Dostawiam grota (20 m.kw) - jacht ostrzy, dla zrównoważenia ster
wychylony 30 st, V = 3,5 kn.
Pytanie nr 1: jaki sens dostawiać grota ?
Jacht znakomicie żegluje na samym kliwrze w pełnym zakresie kursów
ze swrotem przez sztag włącznie a ile mniej roboty z żaglami ?
Pytanie nr 2: jak widzisz tytułowe dyszowe działanie foka bo ja nie
widzę...
Może widać zbyt małe wyprzedzenie żaglowe, czy jak tam zwał...[/quote]
Ster "dla zrównoważenia" nawietrzności wychylony 30st to efekt grubej
pomyłki konstruktora i projektanta takielunku...
Znaczy - teraz niewiele poradzisz, ale możesz dorobić sobie bukszpryt,
postawić na nim dodatkowy sztaksel i potem stawiać grota. Może dojdziesz
V=5 kn.
No i efekt zyskasz wyraźny, może nie efekt dyszty, ale efekt estetyczny.
;-)))

Ahoj
--
Jaromir Rowiński
http://www.makiela.pl/ant/jastarnia14.jpg



Temat: Człowiek za burtą :)
Ręce opadają. Opisywany jacht o Lc. 7m w 6 B na silniczku jaki najcześciej jest czarterowany z jachtem ma szanse w ogóle nie podpłynać do potrzebujących pomocy gdy trzeba będzie sie wywindowac w górę.Posiadając żagiel oczywiście o odpowiedniej powierzchni zdobywamy zrównoważenie i zwiększamy prędkość. Poza tym gdy nie będzie mozliwości ani zakotwiczenia i rzucenia liny na potrzebujący pomocy jacht to dzięki żaglowi utrzymujemy stały przechył wspomagającyzałogę w czasie akcji ratowania.pozostający do pomocy zrefowany żagiel zwiekszy nasze zdolności manewrowe. dzieki nimu w czasie wyciągania człowieka za burty można mając wyłaczony silnik utrzymywać zdolność manewrowania, można podpłynac blisko nie obawiajac sie zaplatania lin w śrubę. Czy użyjemy grota czy foka to jest kwestia znajomosci jachtu i okoliczności



Temat: Wywrotka


Jeśli chodzi o to refowanie foka, to nie znajduje to to zastosowania gdy królują rolery foka

Hahaha... miałem i taki przypadek. Pytanie: "panie, pan się pewno na tym znasz, bo u mnie tam z przodu jest takie coś przy tej lince, a co to jest?"
Gość miał jacht dwa bite lata. Na wodzie pewno wstyd było mu pytać innych, albo nie pomyślał. Widzialem też, jak z miesiąc po udzieleniu odpowiedzi, w trakcie pływania, rolował tego foka co chwilę dla zabawy

A tak- Moitessier refował foka. Nie moglem sobie przypomnieć, gdzie czytałem- dzięki BoSmann



Temat: Sprzedam jacht VIVA 700
Sprzedam jacht VIVA 700 - 2001r.
Jacht posiada roler grota i foka.
Ma markowy osprzęt i jest w dobrym stanie.
Zdjęcia i opis jachtu są na stronie: http://www.czartery.eu

Cena 47 000zł
tel. 512033913



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
[quote]Witam wszystkich!
Będę bardzo wdzięczny za wskazówki doświadczonych żeglarzy na temat wyboru
typu
jachtu,który zamierzam kupić.Chodzi mi o używany jacht kabinowy, dł około 5-
6 m,
do kwoty 15tys, koniecznie z mieczem uchylnym, do żeglarstwa rekreacyjnego na
jeziorze.
Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550;
Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
         Z góry serdeczne dzięki dla wszystkich , którzy zechcą mi
odpowiedzieć.
Pozdrawiam.
                                     Andrzej      

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
[/quote]

Venus to jedyny z wymienionych typ jachtu, który zadbany, dobrze wyposażony i
dobrze prowadzony powinien wytrzymać tę zawieruchę z wtorku 21 sierpnia bez
jakichś super stresów.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Subiektywna relacja z obserwacj i szkolenia u naszego Ulubie
Dnia 2007-08-21 00:38, Użytkownik Dariusz Birk napisał:
[quote]U mnie standardowo powtarza się taka sytuacja: wyrzucam w pewnym
momencie "rekwizyt" przy dziobie, niedaleko burty i ogłaszam alarm.
Z reguły, prędzej czy później, znajduje się ktoś bystry, kto szybkim
ruchem wystawia rękę za burtę, łapie "rekwizyt" i mamy manewr skończony.
Wówczas zaczyna się dyskusja "czy tak też można" i za chwilę mam adeptów
uświadomionych. Ot taka ciekawostka.
[/quote]
Jeszcze jednym dobrym pomysłem (podpatrzonym na kursie który kiedyś
obserwowałem) jest wyrzucenie "rekwizytu" w trakcie innego manewru (np.
zwrotu). Od razu widać kto potrafi zareagować na gwałtowną zmianę
sytuacji. Np. dokończy zwrot żeby nie utracić zdolności manewrowej i
wtedy weźmie się za podchodzenie do "wypadniętego".

[quote]Natomiast odnośnie zrzucania foka przy podejściu do pomostu, to też tego
nie rozumiem.
Podzielam argumenty Tomka, z wyjątkim hamowania fokiem - do tego lepiej
się nadaje grot, oczywiście wypchnięty maksymalnie do want.
Na jednoczesną pracę fokiem z reguły nie ma już czasu, poza tym grot
zwykle sprawę załatwia.
Natomiast postawiony fok zdecydowanie ułatwia manewrowanie w przypadku
nieudanego podejścia.
[/quote]
W pełni popieram - choćby ułatwia odrzucenie dziobu jeżeli trzeba
podejście powtórzyć bo jacht "nie doszedł" i stanął przed pomostem bez
prędkości.

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy



Temat: Ludzkie zachowania

Ma koję, to ma to przysłowiowe drzewo o którym pisałeś wyżej i pod którym sobie można w ciszy posiedzieć. Można się położyć, zapiąć fartuch tudzież odwrócić się tyłem do towarzystwa i sobie pomilczeć.

Na rejsach, gdzie nie znałem nikogo, pomimo tego, że nigdy nie miałem kłopotów z nawiązaniem znajomości i pozytywnymi relacjami międzyludzkimi, zawsze nadrabiałem trochę zaległości w byciu samemu ze sobą - mp3 w koi, trochę czasu żeby pomyśleć, przemyśleć pewne tematy, nic Cie nie goni, więc można na spokojnie, poczytanie książki, która od dawna się gdzieś sama otwiera a przeczytać nie ma kiedy.

Co do presji na kapitanie to pamiętam takie jedno zdarzenie.
Mój pierwszy obóz jako kapitana jachtu na Zalewie Solińskim. Prowadziłem jak na śródlądzie bardzo bezpieczny jacht Carina. Na pokładzie oprócz mnie, moi rówieśnicy i rok młodsi (ja wtedy 16 lat). Solidnie zaczęło dmuchać, a Carina przeżaglowana zaczęła mi kręcić się w kółko nie słuchając steru, przy okazji wchodząc w spory przechył.
Podaje komendę "grot precz" na co załogant filozoficznym tonem "a może zrzucimy foka" moja odpowiedź była krótka aczkolwiek bardzo skuteczna "spie.. na dziób bo Cie zaj..." i grota w kilkanaście sekund nie było, a ja na foku spłynąłem z wiatrem do zatoki.
Być może ktoś powie, że nigdy nie powinienem tak się odezwać, ale filozoficzne dysputy z komendami, w trudnych warunkach trzeba natychmiast przerywać i właśnie od tego jest kapitan jachtu.

Pozdrawiam



Temat: Sprzedam Jacht "Skippi 650" Frans Maas POL 7733
Sprzedamy Jacht "Skippi 650" Frans Maas POL 7733

Dodatkowa reklama łódki jest chyba zdędna !!!

Wyposażenie jachtu:
-kadłub Skipper Yacht prod. kwiecień 2004,
- rewelacyjne urządzenie sterowe,
- osprzęt pokładowy Ronstan,
- żagle Kania - 1 komplet, roller foka,
- komplet lin miękkich,
- pagaje, kotwica, wiadro, cumy, obijacze.
- maszt profil Spars

Kontakt:
Maciej Szost
0606 667 978
e-mail:m.szost@polish-airports.com

Pozdrawiam Czapa



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
Witam wszystkich!
Będę bardzo wdzięczny za wskazówki doświadczonych żeglarzy na temat wyboru typu
jachtu,który zamierzam kupić.Chodzi mi o używany jacht kabinowy, dł około 5-6 m,
do kwoty 15tys, koniecznie z mieczem uchylnym, do żeglarstwa rekreacyjnego na
jeziorze.
Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550; Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
Z góry serdeczne dzięki dla wszystkich , którzy zechcą mi odpowiedzieć.
Pozdrawiam.
Andrzej

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
Dnia 2007-09-10 17:06, Użytkownik Andrzej napisał:
[quote]Witam wszystkich!
Będę bardzo wdzięczny za wskazówki doświadczonych żeglarzy na temat wyboru typu
jachtu,który zamierzam kupić.Chodzi mi o używany jacht kabinowy, dł około 5-6 m,
do kwoty 15tys, koniecznie z mieczem uchylnym, do żeglarstwa rekreacyjnego na
jeziorze.
Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550; Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
[/quote]
Dwa słowa o Venus, bo tą konstrukcję akurat nieźle znam
Większa nieco niż wstępnie zakładałeś - 6.5 m długości. Dość wolna, przy
słabych wiatrach wręcz krowiasta. Ale za to w ciężkich warunkach idzie
jak przeciąg - równo, bezproblemowo i dość szybko. W porównaniu z Omegą
zwraca uwagę duża inercja. Zanurzenie z podniesionym mieczem 50 cm
utrudnia dojście do brzegu przy postoju "na dziko". Konstrukcja od wielu
lat nie produkowana, trudno raczej o egzemplarze w dobrym stanie (chyba
że kogoś życie zmusza do sprzedaży wychuchanej Venus zadbanej jak dla
siebie).
3 osoby pływają bardzo wygodnie, 4 w miarę, więcej nie radzę bo się robi
kołchoz.

P.S. jak się podpiszesz imieniem i nazwiskiem to zdecydowanie zwiększysz
szanse na uzyskanie sensownych odpowiedzi, taki lokalny zwyczaj grupowy.

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy



Temat: [ot] Re: Po co komu festiwale
Użytkownik "Marek" <mrb@pl-net.pl> napisał w wiadomości
[quote]

Ciekawy jestem kto byl w takich warunkach jak w ub. tygodniu
z bedacych na tych newsach i w dodatku sztormowal...
Prawde mowiac nie przypominam sobie w ogole wystapienia takiego
podmuchu w ciagu calej mojej "kariery" (ale moge sie mylic - a moze
przesadzaja
Ci ktorzy mowia o wydarzeniach zeszlego tygodnia)

Byłem, jako swieży z.j. na Orionie (trzymałem szot foka, sterował[/quote]
instruktor, który mnie szkolił).
Rok 86, jezioro Kunice. Widzieliśmy jak wszystko się kładzie i jedyne
co zrobiliśmy, to wyluzowaliśmy całkowicie żagle (na więcej czasu nie
było). Przyjęliśmy uderzenie tak na granicy kąta martwego: w ciągu
sekund dostaliśmy z 80 st przechyłu , a później parcie gradu na żagle
załatwiło 90 st i koniec. Popłynęliśmy obok jachtu , który dryfował w
trzciny, tam po zrrzuceniu grota i foka (w wodzie) jacht "się
postawił".
Opisałem to już kiedyś na tej grupie (w 99 ?)
Też Ci mówię, że tak jak proponujesz, to najgorsze możliwe rozwiązanie
, choć ja żaden autorytet nie jestem.
Od tej pory nigdy więcej na śródlądziu nie złapała mnie żadna czarna
chmura na wodzie, zawsze już jestem przy brzegu i tylko czasem pomagam
tym, co nie byli.

--

Janusz



Temat: REJS ZA DARMO! Zawisza + Gedania (dla oficera)
On 29 Nov 2007 12:24:27 +0100, "Janusz Zbierajewski"
<janusz.zbierajewskiWYTNIJTO@vp.pl> wrote:

[quote]Uzasadnienie armatora: Bo na "Zawiszy" nie ma reji, więc nie można tam szkolić
przyszłych oficerów "Pogorii".
Mój punkt widzenia: A jakie to ma znaczenie? Przecież oficer ze stażem na rejach
nie poradzi sobie z postawieniem nietypowego foka na "Zawiszy". To co, bedziemy
mieli osobny patent oficerski na "Pogorię", osobny na "Zawiszę", osobny na
"Głowackiego", osobny na "Chopina"???
Janusz, podejscie armatora jest podobne jak wlasciciela szkoly[/quote]
zeglarskiej szkolacej na patenty PZZ.
Po podpisaniu "bezpatencia 7,5 m" ow wlasciciel rozeslal wszedzie
gdzie tylko sie dalo list protestujacy przeciwko "bezpatenciu 7,5 m"
motywujac to tym ze "bezpatencie 7,5m" spowoduje koniecznosc wymiany
lodek szkoleniowych na wieksze niz 7,5m.
Problem w tym ze armatora stanowia konkretni ludzie wychowani na
dupochronach i bez dupochrona na kazda okolicznosc nie zrobia nic.
Patenty na kazdy statek z osobna na kazdy typ jachtu a nawet konkretny
jacht to byloby to o czym wielu w skrytosci ducha marzy.
Bardzo pouczajace w tej materii byly pytania na "rozbojnikach"
odnoszace sie do konkretnego jachtu.

--
Pozdrawiam, Wojtek
http://www.siz.org.pl/
gene@post.pl



Temat: [ot] Re: Po co komu festiwale
Dnia Wed, 18 Jul 2007 21:13:53 +0000 (UTC), sad napisał(a):

[quote]Witam, jak w temacie, mam problemy z tym, że sterując łódką, np. bajdewindem
lewego halsu kabina oraz żagle zasłaniają mi widoczność horyzontu od godziny
12 do 2 i wszelkie próby gibania się na boki w celu zobaczenia, czy coś nie
płynie na mnie z tamtych właśnie stron kończą się na niczym, bo i tak to nic
nie daję.
[/quote]
Hmmm...
Plywam od wielu lat i raczej nigdy nie mialem takich problemow.
Mysle, ze jak masz przed soba cale jezioro to orientujesz sie gdzie
w promieniu 100-200 metrow znajduja sie wokol Ciebie inne jednostki.
Zanim jacht schowa sie za foka i znajdzie w niebezpiecznej odleglosci
to mniejwiecej wiesz jaki mial wczesniej kurs, z jaka predkoscia plynal ...

Jezeli chcesz przeplynac bardzo blisko przeszkody to mozesz
na chwile usiasc na zawietrzenej ...

Jak masz lekki jacht i bardzo slabo wieje to i tak lepiej usiasc na
zawietrznej, zeby maszt nie przechylal sie nawietrzna ;)
(wtedy problem widocznosci za fokiem znika)

O okno? Ma sens tylko w bardzo okreslonym zakresie przechylow,
bo jak lodka zacznie sie klasc to przez okno bedziesz widzial tylko wode.

--
CookieMonster



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
Użytkownik "Andrzej" <andrzejblaszczyk@op.pl> napisał w wiadomości
news:6046.000000f3.46e55d5d@newsgate.onet.pl...
[quote]Witam wszystkich!
Będę bardzo wdzięczny za wskazówki doświadczonych żeglarzy na temat wyboru
typu
jachtu,który zamierzam kupić.Chodzi mi o używany jacht kabinowy, dł około
5-6 m,
do kwoty 15tys, koniecznie z mieczem uchylnym, do żeglarstwa rekreacyjnego
na
jeziorze.
Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550;
Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na
OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
Z góry serdeczne dzięki dla wszystkich , którzy zechcą mi
odpowiedzieć.
Pozdrawiam.
Andrzej
[/quote]
nie uminiejszając łódkom o których wspomniałeś, skoro decydujesz się na
15kPLN
warto jest popatrzeć co mają poza Polską w ofercie (jakbys na przykład
chciał bardziej zatokowo niż mazursko pływać)
na przykład w Holandii w przedziale cenowym od 2,5k Euro do 5k Euro:
http://www.botentekoop.nl/zoekresultaat.aspx?zp=1&r=18&mp=100005&index=0

(ostatnio promuje Holandie bo sporo rzeczy mam od nich)

paweł pawlicki



Temat: [reklama] last minute rejs weekendowy
Witam
Posiadamy wolny jacht s/y "SUN" na weekend 25 - 27.05.2007 r. Cena 800 PLN za
całość plus kaucja zwrotna 500 PLN. Jacht posiada pełnie wyposażenie
nawigacyjne i ratownicze. Uprawnienia na Zatokę sternik jachtowy + 1 osoba,
żegluga Bałtycka sternik jachtowy + żeglarz. 8 miejsc do spania. Wyposażenie
dodatkowe: samoster, roler genuy i roler foka sztormowego, cipeła woda na
jachcie, kuchenka z piekarnikiem.
Serdecznie zapraszamy
pozdrawiam Hanka tel. 501-121-034, 058 661-29-08
www.seacenter.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Proszę o pomoc w wyborze typu jachtu
On 10 Sep 2007 17:06:05 +0200, "Andrzej" <andrzejblaszczyk@op.pl>
wrote:
[quote]Do tej pory brałem pod uwagę: Foka II; Mirco polo; Skrzat 550; Venus.Najczęściej
żegluję tylko z żoną lub sam, ale niestety do tej pory wyłącznie na OMEDZE.Co
sądzicie o moich typach? A może jakieś inne propozycje?
[/quote]
Z wymienionych wybralbym VENUS. Jacht duzy, najdzielniejszy z nich.
Duza frajda przy silnym wietrze. Byla produkowana takze stoczniowo
(lepsza jakosc laminatow). Przestronne wnetrze.

Klasyk - ponadczasowy wyglad (kiedys to bylo marzenie wielu zeglarzy).

W tym przedziale cenowym proponuje pod rozwage:

- Mak 707 - duzy, szybki, wygodny (dla 2 osob nawet bardzo). W
ubieglym tygodniu sprzedal sie jeden za 9.300zl (z polamanym masztem -
do zrobienia za ok.1000zl - cena wywolawcza byla 12.000zl).

- Sportina 682 - mozna czasem trafic ponizej 20.000zl - jacht
nowoczesny, szybki, bardzo_trwale laminaty (po kilku latach
eksploatacji w czarterze wygladaja jak nowe). Pamietaj, ze pieniadze
zaoszczedzone przy zakupie wydasz na remont. Sportiny 682 przewaznie
nie wymagaja zadnych nakladow. produkcja stoczniowa z wyklejkami
wnetrza - latwe do utrzymania w czystosci i nie gnijace.
Niestety bardzo xzadko spotykana w sprzedazy - wlasnie ze wzgledu na
'legendarna' jakosc laminatow - jak ktos kupi dla siebie - nie
srpzedaje tylko plywa!

--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl



Temat: zawietrznosc to jeszcze , czy juz jakies przegiecie paly
Dnia 2007-09-02 10:43, Użytkownik myszek napisał:
[quote]zeglownik wrote:

- z zaglami

przy otwartym tylko grocie na pierwszym refie ( w calosci 10,5 m 2) lodka
posuwa sie przy wietrze z godz 10 - 11 zwawo i prawie bez przechylu.
predkosc wg gps to pomiedzy 5 a 9 kmh.
chce zrobic zwrot przez sztag , nie wychodzi , pierwszy drugi ....5 razy. nie
ma szyns lodka co najwyzej leniwie dochodzi do lini wiatru i leniwie powraca
sama na zawietrzna. po pieciu probach jako ze szuwary tuz , tuz musze zrobic
zwrot o jakies 280 stopni przez rufe.

na srodku jeziora sytuacja sie powtarza , z trudem udaje mi sie raz zrobic
zwrot przez sztag. patrze na gps - tuz przed decyzja o zwrocie predkosc ok 5
kmh a wiec nie taka mala powinnio sie udac.

Doskonalosc aerodynamiczna... ;-)
Opory aero jachtu sa calkiem spore (przy silnym wietrze zwlaszcza)
a sila ciagu samego zarefowanego grota raczej kiepska.
Predkosc, niby bezwzglednie duza, nie wystarcza do wykonania zwrotu -
zanim jacht sie obroci, predkosc wskutek oporu powietrza spada prawie
do zera i tracisz sterownosc.
[/quote]
Dokładnie. A brak foka dodatkowo uniemożliwia użycie go do przerzucenia
dziobu przez linię wiatru (przez chwilowe pozostawienie foka pracującego
"na wstecznym").

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy



Temat: [ot] Re: Po co komu festiwale
[quote]1. zrzucić żagle oczywiście. jeśli miałbym jakiś mikro trójkąt na
przód to bym go zalożył. zostawiania kawałka foka z rolera bym się bał
- jak wyciągnie reszte to raczej kiepsko
2. z rufy wyrzuciłbym wszystko co może być jakąkolwiek dryfkotwą.
kotwicy bym chyba nie wyrzucał. gdyby nie daj boże złapała to byłoby
po kotwicy (wariant optymistyczny) lub po kotwicy i po okuciach i
kawałku jachtu jeszcze pewnie. nie chodzi mi o to żeby stanąć tylko
żeby się ustabilizować
3. podniósłbym miecz i starał się nie przeszkadzać sterem
4. tak "ustabilizowany" - hamowany tył i ciągnięty jacht (na
takielunku lub malutkim trójkącie) jechałbym z wiatrem próbując nie
stanąć bokiem.
[/quote]
Jeszcze takie pytania - w przypadku wariantu z kotwicą:
1. Kiedyś słyszałem żeby zamiast rzucać kotwice przymocować ją do koła
ratunkowego i w ten sposób utrzymywać dziobem/rufa do wiatru - ktoś
próbował?
2. Czy lepiej mocować kotwice/dryftkotwę do dziobu czy rufy?

Warian wpłyniemy pełnym kursem - mamy w miare bezpieczną odległość do
brzegu, ew. znośne dno/brzeg
1. Ktoś ma doświadczenie z rolfokami - czy przy tak silnym wietrze
jest sens rozwijać niewielką część, czy też lepiej zabezpieczyć
szotami foka (widziałem zdjęcia z rozdartymi rolfokami) i płynąć na
linach?

Pozdrawiam
ŁP



Temat: Małym jachtem mieczowym na zalew i pływanie przybrzeżne
To tak z tą listwą. Rzeczywiście dobry pomysł. Co do fartucha to mam opory przed frezowaniem kadłuba. Nie chce mi się tak głęboko ingerować. To samo jeszcze bardziej dotyczy spódniczki na rufie. To jednak stary jacht a jeszcze szybciej staje się za ciasny więc takie przebudowy wolę zastąpić budową nowego jachtu. A ten niech pływa na razie tak jak go konstruktor stworzył. Bardziej przydadzą się schowki podręczne w falochronach (przestrzeń zupełnie nie wykorzystana wewnątrz), instalacja wodna, zlew (żądanie żony), nowa komora wypornościowa na dnie achterpiku czy porządne wlaminowanie grodzi rufowej także od strony kabiny. Jest co robić więc ze spódniczki definitywnie rezygnuję. Fartuch być może pojawi się gdy profilowanie miecza poprawi osiągi regatowe i rozbudzi dalsze ambicje. Spódniczkę zastępuję rygorystycznym gromadzeniem ciężkich sprzętów jak najbardziej z przodu (choć także nie na dziobie). Stąd zajęcie, na razie prowizoryczne całej dolnej części achterpiku na komorę wypornościową. Akumulator ma swoje miejsce w zęzie przed pilersem. Jeszcze bardziej z przodu miała być komora na balast wewnętrzny z piasku ale na razie jest wykorzystywana na pomieszczenie ciężkiej żywności.
Statecznik na rufie przede wszystkim będzie zapobiegać tendencji do ostrzenia jaką ma większość łódek. Z teorii żeglowania nie wychodzi by miał zapobiegać odpadaniu. Chyba że powiększając ogólną powierzchnę bocznego oporu zmniejsza dryf. Moja foka nie ma tendencji do ostrzenia więc statecznik na rufie powiększałby tylko niepotrzebnie powierzchnię zmoczoną. Więcej w tym temacie będę wiedział jak wyprofiluję mój miecz i sprawdzę w praktyce czy pomogło.



Temat: co kupic za 5000 - 6000 zł ?
W ubiebłym roku namówiłem znajomego na kupienie Oriona. Szukał niewielkiej łódki którą mógłby popłynąć na ryby, schować sie przed deszczem i wolnych chwilach pozeglować po jeziorku. Pływa sam lub z ojcem, razem maja 120 klika lat i ważą prawie 200kg. Napewno nie maja tam luksusów ale chwalą duzą stateczność początkowa co pozwala swobodnie poruszać sie po pokładzie. Jacht kupil z przyczepą ale bez silnika za 5tyś. Żagle, maszt, bom, ster w stanie db+, kadłub z oryginalnym niemalowanym żelkotem wymagał jedynie solidnego polerowania. Do wymiany była jedynie sztorcklapa i ewentualnie stalowe ocynkowane olinowanie. To dowodzi, że można znaleźć Orionka za taką kwotę.
Nash jest wiekszy ale wolniejszy, ma wygodną dinetkę i miejsce na kambuz, kabina podzielona grozia na 2 całkiem spore częśći. Jest Trudniejszy do transportu bo cięższy (większa przyczepa i cięższy smochód, zeby być w zgodzie z przepisami).
Foki nie znam (wiem jak wygląda) ale wiele osób ją chwali, jest chyba najszybsza z tych 3 jachtów.
Zadna z tych łódek nie jest maszyną regatową co mi osobiście nie przeszkadza, jeśli ceny są podobne wybrałbym Nash-a ze względu na wygode. Orion występuje w 2 wersjach nowszy jest ten z nadburciem dookoła kokpitu, ma lekko podniesioną rufę, przez co jest odrobinę szybszy. W bardzo płytkich miejscach Orion i Foka bedą lepsze od Nasha.
Inne podobne łódki które wziąłbym pod uwage to Conrad 20, El-Bimbo ich ceny powinny byc zbliżone.
Na stronie, która podał mrozziu , znalazłem Venuskę z 1976 za 10tyś, to jest mój typ ale jak wiemy przy takich decyzjach najwazniejsza jest kasa.
Powodzenia w poszukiwaniach



Temat: Prawne pokłosie burzy mazurskiej


wyrobiłem sobie nową praktyczną i precyzyjną definicję "koromysła": to każdy jacht wyposażony w podkokpitową koję poprzeczną. Zdaniem p. Mnicha nienaturalne kształty kadłubów wymuszone takim a nie innym usytuowaniem koi praktycznie skazują taki jacht na nieuchronną wywrotkę, jeśli "biały szkwał" dopadnie je na jeziorze (nawet bez żagli).


Nienaturalne kształty wymuszone tą koją....hmmmm
Czyli np.tesik 660 jest "koromysłem"?? I ma nienaturalne kształty? I na pewno wywali się w czasie 'białego szkwału'?A taka piękna to łódeczka....
To powiedz nam, Tomku, dlaczego przewróciły się tanga, których za 'koromysła' nie uważasz, natomiast tess chyba zaden (choć jest ich na WJM mnóstwo, łącznie z fortepianami!). I dlaczego przewróciła się - jak sam piszesz - gdzieś tam foka, która na pewno nie jest jachtem pogardzanym przez Ciebie?

Jednym słowem: definicja 'cośnietego'.

A wiesz, dlaczego młodzi lubią pływać w 12 sztuk? Warstwowość jest tym powodem, warstwowość...



Temat: Czarter małego jachtu na Solnie
Witam,

Od 26.07 do 10.08 jestem na urlopie w Bieszczadach. Korzystając z okazji, chciał bym choć jeden dzień poświęcić na pływanie po Solinie. Niestety, jak na razie nie mogę znaleźć żadnej sensownej oferty na krótki termin. Najbardziej odpowiadała by mi jakaś omega albo mały jacht kabinowy (Oion, bez, foka, etc.), który można wypożyczyć na jedna dobę. Dodatkowym problemem jest fakt, że niestety nie mam przy sobie patentu...

Czy może ktoś z Was mógł by mi polecić jakieś miejsce, gdzie tego typu jachty można wynająć?

Pozdrawiam,
Marcin S.



Temat: Last minute - czarter jachtu n a Zalewie Szczecińskim [rekl
Last minute - czarter jachtu na Zalewie Szczecińskim.
Nowy jacht Antila 26, karta bezpieczeństwa w żegludze P-20 dla 6 osób, bogato
wyposażony; mapy, locje, przewodniki, GPS, kompas namiarowy i sterowy,
lodówka, roler foka ze sztywnym sztagiem, silnik 8KM zabudowany w studzience
z manetką i el. rozruchem, WC morskie.

- 23-30 czerwca za 2100 zł/tydzień,
- 07-14 lipca za 2600 zł/tydzień.

Wolne terminy również po 11 sierpnia – zapraszamy.

Więcej informacji: www.zwiatrem.pl; zwiatrem@home.pl; +48 606 222 272

pozdrawiam

Wojciech Strojny

www.zwiatrem.pl
Czarter i rejsy na Zalewie Szczecińskim

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/



Temat: Jak zachowywać się, gdy zbliża się gwałtowna burza
Moje przemyślenia:

Ad. scenariusz 1:
Wszystko ok, poza ształowaniem. To, że parę rzeczy wypadnie z jaskółek i się rozbije jest mniejszym złem niż wywracanie się z ludźmi w kabinie

Ad. scenariusz 2:
Baniaki z wodą - ile ich masz, że wpłyną na stabilność łódkI? Na maleńkim jachcie może te kilkadziesiąt kilogramów miałoby znaczenie, ale jakoś nie wyobrażam sobie wożenia np 20, ani nawet kilkunastu, ani nawet więcej niż 2-3 baniaków 5l na wodę na małym jachcie. IMHO gra niewarta świeczki

Ad. scenariusz 3:
składanie masztu: po zdjęciach na mazury.info widziałem, że fala od razu spora się zrobiła. Położysz maszt w takich warunkach, czy tylko bardziej kontrolowanie go "urwiesz/połamiesz"? Miecz akurat dałbym na maksa do góry w takiej sytuacji - im mniejszy opór boczny, tym mniejsza szansa na wywrotkę. Zresztą i tak założenie jest że spieprzam z wiatrem (inaczej nie jestem w stanie). "Sztormować" dziobem na falę można próbować, ale czarno to widzę po moich doświadczeniach z ubiegłorocznym silnym wiatrem, który ma się zapewne nijak do tego co było dzisiaj - prędkości nie będziesz mieć, więc sterować możesz jedynie silnikiem i zapewne obrócenie go o 90 stopni i gaz na maksa też nie doprowadzi do szybkiego skrętu na wiatr.

To tyle przemyśleń, a tak ogólnie, to możemy sobie tu teoretyzować, ale każda sytuacja jest inna, każdy jacht jest inny i nie ma uniewersalnej recepty (poza patrzeniem w niebo czy jakiś cumulonimbus nie nadciąga). Jeśli jednak coś w miarę unierwsalnego, to ja w przypadku zaskoczenia przez burzę bym spieprzał z wiatrem na kawałku foka albo i samym maszcie z wiatrem w trzciny.



Temat: jacht z drewna
jacht ponoć typu Baśka (dla mnie totalna nowość) bardzo duży i przestronny kokpit, kabina na dwie osoby do spania bez żadnego wyposażenia... tzn na gretingach rozkłada się karimatę lub materac i się śpi
maszt drewniany jedna para want, bez achtersztgu, żagla jakieś 15 m2
dwa kile!! zanurzenia ok 40 cm, roler foka samoróbka ale skuteczny...
łódka tak zrobiona, że nie ma najmniejszego problemu żeby pływać samemu, choć przydałyby się kabestany do szotów foka...
nie wiem co jeszcze istotnego mógłbym napisać...
jest piękna, drewno niemal w idealnym stanie wszystko cęte na wymiar, żadnej fuszerki, aż boję się ją ruszać żeby nie popsuć...
mam od razu pytanie jeśli chodzi o konserwację po sezonie...
łódka jest w części podwodnej laminowana... w środku zęza była malowana... ale farba już odchodzi i zęza to najmniej korzystnie prezentujący się element...
jak się zabrać za konserwację... rozkręcać i każdy element osobno zdzierać i malować??
pomalowac całość bez rozkładania na części??
z poważaniem
Kusza



Temat: Dwa sztagi obok siebie.
Pytanko czysto techniczne. Dzwoni do mnie siostra z Gdanska. Spaceruje sobie po nabrzezu i oglada zaglowce przybyle na regaty Baltic Sea. Zobaczyla drewniany jacht s/y Szkwał z 1938 r. Polskiego Klubu Morskiego. Jacht ten ma dwa sztagi ale nie w osi jachtu tylko obok siebie. Czemu dwa i jak to dziala Czy to tylko wymysl konstruktora czy do czegos one sluza np. do przepinania foka czy nie wiem czego tam. Wie ktos moze . A i jakby mial ktos fotke to niech zapoda do tematu, z checia bym go zobaczyl, bo podobno ladny slup z niego.



Temat: Projekt przepisów pomiarowych
Proponuję następujące zmiany POGRUBIONE w Przepisach pomiarowych:
1. punkt 01.00.11. Jacht musi pomieścić we wnętrzu, pod pokładem żagle oraz bom, wkładane od strony kokpitu przez główny otwór wejściowy. Pod pokładem powinna się znajdować przestrzeń wolna od zabudowy i konstrukcji, w kształcie prostopadłościanu o podstawie 800 (w poprzek osi jachtu) x 700 (wzdłuż osi jachtu) oraz wysokości 850 mm. Wewnątrz tej przestrzeni dopuszcza się jedynie 1 pionowy pilers podmasztowy o maksymalnych wymiarach przekroju poprzecznego 100x 100 mm, genakerbom i linki do obsługi osprzętu.

2. punkt 01.01.02. Z pomiarów masy są wyłączone: żagle, szoty foka, genakera, lina halsu genakera, wszystkie ruchome elementy wyposażenia, środki bezpieczeństwa ( kamizelki asekuracyjne i koło ratunkowe i wzywania pomocy), kotwica, pagaje, bosak, wiadro, lina kotwiczna, lina holownicza, silnik, przyrządy nawigacyjne, żywność, ubrania i rzeczy osobiste załogi jak również wszelkie ciecze i paliwo.



Temat: Pomarańczowy żagiel sztormowy - widoczność
Piotr Soliński <psolinskiWYTNIJTO@poczta.onet.pl> napisał(a):

[quote]Szyję żagiel sztormowy. Mogę uszyć go z tkaniny Storm Orange o kolorze
jaskrawo

pomarańczowym zamiast standardowego białego. Oczywiście niestety droższy i
na
dodatek trochę mniejsza gramatura.

Moje pytanie - czy widzieliście kiedyś jacht z takim żaglem?
Czy jest on dużo lepiej widoczny przy wysokim stanie morza / słabszej
widoczności???? Bo biały raczej ginie wśród białych grzyw...
To będzie ok 12m^2 powierzchni.
[/quote]
Nie wiem, czy będzie lepiej widoczny, choć myślę, że tak.
Niemcy sprzedają gotowe foki sztormowe, właśnie w kolorze pomarańczowym.
Można takie znaleźć na stronie niemieckiej firmy wysyłkowj svb.de

https://www.svb.de/pdf/s_284.pdf

Na jacht o długości 14 metrów polecają sztormowego foka
o powierzchni 6 metrów.

Pozdrawiam
Janusz Rolofk

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/



Temat: Gdzie studiować?
Z ta wiedzą...hehe

Za moich czasów wstępowało się do klubu i tam zaczynało od "poleć po piwo" i zamiataniu. W moim przypadku (żeglarstwo) tak wyglądało. Podpatrywanie napraw, konserwacje to najlepsza szkoła. Potem pierwsze patenty i pierwsza woda. A gdy bakcyl zaczyna robiś swoje człek szuka książek...
Ja wychowałem się konstrukcyjnie np. na "projektowanie i Budowa jachtów żaglowych" Z. Milewskiego wyd. z 1970r 5000 egz. Dziś to "biały kruk". Poszukać też można coś z Głowackiego czy Wysockiego (miałem przyjemność poznać go osobiście). Także "Żagle i Motory" Patalasa...( i jeszcze parę, ale nie pamiętam) Literatura dot. konstrukcji często się miesza tematycznie żagle-motory, motory-żagle.
Moje motorkowe doświadczenia to... (nie śmiać się) "Wietierok" onegdaj jedyny dostępny. Niby szajs, ale jak go rozebtałem do śróbki, dopieściłem... to klękajcie Johnsony... hehehe. Przeleciałem na nim wisłą z Krakowa aż do Węgorzewa "Foką" (kabinowy jacht żaglowy ok 5,5m dł).

Tak że najlepszą szkołą jest praktyka-pływanie i praca przy sprzęcie, co pewnie potwierdzą moi młodsi i krewni "po wodzie" tu koledzy.

Pozdrawiam




Temat: Obciachowosc polskiego prezydenta


facet ma kompleksy jak stąd do Władywostoku, to jego podkreślanie po x razy
że to on prowadzi radę, cholerny despota.


Wyobraziłem sobie, jakby to mogło być na jachcie.

Kapitan:
- To jest <cmokjacht morski, a Ja tu jestem <cmokkapitanem. Wiem, że na
Mazurach sobie pływasz też i <cmoktam se sterujesz jak chcesz, ale tutaj
kapitanem jestem <cmokJa, wiec podobierz trochę <cmoktego foka.
Aaaa i powiedz, co tam dziś w menu przewidujecie?

Załogant:
- Wczoraj było mięso, więc na dziś wymyśliliśmy....

Kapitan:
- Oj widzę, że <cmoknieprzygotowany jesteś i nie wiesz, co na obiad
zrobić. I proszę nie rzucaj "mięsem", <cmokbo to jacht morski a Ja tu
jestem kapitanem. Wiem, <cmokże na Mazurach sobie <cmokpływasz też i
tam se sterujesz jak chcesz, ale tutaj kapitanem jestem <cmokJa i wpiszę
ci te 'mięso' do <cmokopinii z rejsu.  <cmok<cmok<cmok<cmok





Temat: Jesienne pływanie...
Użytkownik "Jerzy Makieła" <jurmak@post.pl> napisał

[quote]Wiała taka
mocna ósemka, fale takie mazurskie ok. 2 m
[/quote]

A ja usłyszałem zapytanie, ile to wieje?

No cóz, popatrzyłem w syfit i żekłem, chyba dość, skoro garnki trzymam ;-)

[quote]nic się nie dzieje nic się nie urywa,
[/quote]

Upsss a nam się urawało, czyli fał kieszeni foka ;-)

[quote]nic się nie łamie:
[/quote]

za wyjatkiem pogody, bo miało padać, a jednak tylko wiało, no znaczy jak w
kieleckim ;-)

[quote]dostaliśmy takiego jednego "dziada"
[/quote]

Wprawdzie jacht, na którym żeglowałem, to dość pokaźnych rozmiarów, ale i
nam też pokropiło kilka razy.

[quote]to _tylko_ trójeczka.
[/quote]

Ja też tak obstawiałem, ale jachty miały odmienne zdanie, bo jednak +robiły
ukłony z nogi na nogę+ ;-)

--

Pozdrawiam,

Wacław Nieśmiały



Temat: test nowego jachtu czarterowego - BINGO 930 [reklama] [ mazu
[quote]Mnie tam rybka, nie mój cyrk nie moje małpy ale... wolno mi się zastanawiać
gdzie jest granica tego wyścigu.

[/quote]
granica jeszcze daleko, jak ktos chce to niech plywa i wydaje mi sie, ze nie
powinny w tym temacie wyrokowac osoby, ktore nigdy po Mazurach nie zeglowaly.

Zastanawia mnie natomiast rozwiazanie prowadzenia szotow. Foka. Jak dla mnie to
daje ono nadmiar lin w kokpicie oczywiscie od razu sie placzacych, przyspieszone
zuzycie szotow (mysle, ze jak jacht zaczie plywac z koncem czerwca, to na
poczatku sierpnia beda do wymiany), oraz ciezsze wybieanie zagla (zamiast
latwiejszego) przy silniejszym wietrze, za sprawa zwiekszonego tarcia szota o
remizke. Ja sie nie znam, ale nawet na jotce byl pojedynczy szot i fest
kabestan. Potrzebna wieksza sila do wybrania zagla, to sie stosuje wiekszy
kabestan, ewentualnie dwubiegowy i dluzsza korbe, a nie takie diabelskie
pomysly. Ale mnie na Mazurach nie bylo juz 4 lata, to sie moze juz nie znam.
Moze tam obowiazuja inne prawa fizyki i jest mniejsze tarcie na remizkach? A
dwubiegowe kabestany sa uznawane za wyposazenie promow kosmicznych???

pozdrawiam
meping ze Sztokholmu ;-)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: pływanie na silniku i żaglach
Maciek Kotas napisał(a):

[quote]Meping włacz poczucie humoru. Z praktycznego punktu widzenia te wywodu
maja małe znaczenie moim zdaniem, aczkolwiek sa pewnie prawdziwe skoro
MArchaj tak twierdzi.
[/quote]
no więc teoria żeglowania jest po to aby była, jest sztuką dla samej
sztuki jak to z wieloma sztukami bywało... ;-) Coś jak teatr
Witkacego... ;-D Zapytaj starego rybaka o wektor to masz szansę w pysk
dostać... ;-D

W praktyce z tamtego wywodu warto IMHO zapamiętać kilka wniosków: im
więcej wieje, tym bardziej warto się starać prosto prowadzić jacht,
zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z modną ostatnio jednostką, szeroką, z
wysoką wolną burtą (nas to nie dotyczy... ;-.). Przy doborze żagla
lepiej więcej foka niż grota, nigdy na odwrót. Walcząc o wysokość w
sztormie zlikwidować wszystko co stawia opór na pokładzie. jeśli idziemy
na samym foku, to grota ciasno zmarlować, rozważyć zdjęcie wiatrochronów
(należy zrobić wcześniej bilans zysków i strat). Podobnie z owiewką.
Posadzić do steru dobrego sternika.

Więcej staram się nie mądrzyć, ponieważ jak dobrze wiesz moje
doświadczenie morskie (zwłaszcza w ciężkich warunkach) jest dość ubogie,
a staram się nie pisać na tematy których sam dobrze nie poznałem, choć
ten sezon mnie wiele nauczył...

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - sprzedam...



Temat: zawietrznosc to jeszcze , czy juz jakies przegiecie paly
myszek <km@lodz.tpsa.pl> napisał(a):
/cut/
[quote]ruchu. Co jeszcze ciekawsze, w takich okolicznosciach srodek
bocznego oporu przesuwa sie mocno w strone rufy i jacht
w czasie wykonywania zwrotu moze zrobic sie - pod samym grotem,
a jakze! - zawietrzny.

BTW, podobny efekt mozna zobaczyc przy slabym wietrze i martwej
fali: jacht mocno zwalnia, zaczyna dryfowac i robi sie mocno
zawietrzny. Odrobina predkosci, chocby praca pagajem, bardzo
pomaga.
[/quote]
Tak właśnie zachowywało się moje micro z szybrowym mieczem*/, kedy próbowałem
samotnie żeglować na samym grocie - od razu wolałem profilaktycznie zarefować
grota i postawić chociaż najmniejszego foka - łódka miała wtedy prawie tyle
samo żagla co sam cały grot, ale za to zachowywała się duuuuuużo lepiej.

Robert

*/ być może, przy mieczu obrotowym udało by się nieco przemieścić środek
bocznego oporu dla lepszego zrównoważenia żaglowego i spróbować żeglugi na
samym grocie(?)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/



Temat: pływanie na silniku i żaglach
Łukasz Szot napisał(a):

[quote]Meping?! Zlituj się! Fala ponad 4 metry przy 6B?!

Pamiętaj, że nie tylko żeglownik czyta to co piszesz.
[/quote]
nie wiem Łukasz ile wiało, ale potem postawiliśmy foka marszowego bez
grota. Szliśmy na silniku. Takich fal nigdy wcześniej nie widziałem.
Tłumaczę to wypiętrzeniem na spłyceniach na N od wyspy. Na pewno było
dobrze ponad 3 metry i było to dla nas kompletnym zaskoczeniem (jacht
nie był do końca przygotowany na taką falę - kwestia dokładniejszego
zasztauowania). Może wiało więcej? Faktem jest, że złe wzięcie jednej z
takich fal i upadek jachtu w dolinę poskutkował rozpadnięciem się nowego
reflektora radarowego na topie - mocowania są nadal na maszcie.

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - sprzedam...



Temat: Człowiek za burtą :)
Witam.
" Popłynęli koledzy w rejs"
Hun przedstawił swój sposób na rozwiązanie problemu na szczęście hipotetycznego,
ale brak tu innych sposobów preferowanych-sprawdzonych przez innych,doświadczonych
kolegów--akwen jest mniej istotny.Może jeszcze i inni się wypowiedzą.
Ja osobiście w takiej założonej sytuacji wykonam napewno zwrot do półwiatru,nabiorę prędkości dla uzyskania dobrej sterowności i ponownie zrobię zwrot(nawrót)przez sztag
do półwiatru i tym kursem idąc przymierzę się do stanięcia w dryf po osiągnięciu pozycji
dogodnej do wyostrzeniu pod wiatr,tak,aby człowiek w wodzie znalazł się przy burcie od
strony drabinki,a nie silnika.W takiej pozycji po wcześniejszym(w trakcie wyostrzania)
zrolowaniu foka podam z burty linę z pętlą na końcu opinającą duży odbijacz,następnie przy wybranym na blachę(zarefowanym)grocie rozpocznę podejmowanie człowieka od rufy.
Nawet jak jacht zacznie dryfować bez foka niezbyt szybko ustawi się burtą do wiatru,tym bardziej jak będzie trochę kontrowany sterem wyłożonym na burtę wchodzącą w strefę zawietrzności.(miecz i ster pion).Człowiek owinięty pętlą w takiej sytuacji jest bezpieczny
i podatny na wyciągnięcie z wody przez dwóch sprawnych załogantów przy własnym
współdziałaniu.
Gdyby załoga w takich warunkach miała pływać(musiała),to bezwzględnie musi mieć
nałożone kamizelki.Dlatego rzucanie koła dla takich warunków wietrznych uważam za niekonieczne-- może skutkować manewrami ratowania koła. I to tyle w skrócie.

Pozdrawiam jahu



Temat: "Koromysła" na Mazurach

no własnie nie wszyscy wiedzą a może inaczej nei wszyscy tolerują innego poglądu na żeglarstwo preferowanych przez innych.


Ja ich toleruje niech sobie pływają nawet z basenem na pokładzie i z sauną tylko niech przestrzegają przepisów i żeglują bezpiecznie tak żeby nikt przez nich nie miał strat materialnych nie mówiąc już o ludzkim życiu..


A tak wogóle wynalazki których ty używasz są oki bo podnosza bezpieczeństwo a jak już ich neimasz to są be ??

Nikomu nie zazdroszcze lodówki czy lazy jack'a gdybym chcial to własnie taki jacht bym sobie wyczarterował.Ale nie chce bo chce odpocząć ciągnąc za sznurki i klarując żagle "ręcznie"


kiedyś silnik był luksusem czy roler foka tereaz wszyscy to mają za kilka sezonów każda łódka będzie miała roler grota w bomie czemu bo to także zwiększ abezieczeństwo choć teraz uważane jest za jakiś wymysł nowobogackich

Gdybym mógl to wyczarterował bym łódkę bez roleru foka..niestety juz takich nie ma.Oby wszechobecna technika nie zniszczyła do końca żeglarstwa.Oby nie doszło do tego że będziemy siedzieli sobie w kabinie z laptopem i sterowali łódką...

[ Dodano: Sob 15 Lip, 2006 11:56 ]



Temat: Chaosik (popsuty)

A poza tym ja nic nie pamiętam, a od nas będą wszystkiego na wykładach wymagać, ja już nawet nie pamiętam jak się komendy wydaje (prawy foka szot wybieraj? o_o) a co dopiero jakieś inne rzeczy...No i boję się, że jak będziemy spać na jachtach to tam będa jakieś pająki X_X"""
Ja znam tylko "balast na lewą/prawą burtę" xD'
XD" Na dodatek rodzice chcą gdzieś ze mną jechać i wynająć jacht a ja mam żeglować, no to fajnie, będe im mówić "tą linę po prawej ciągnij! jeszcze! nieee nie to! to mieeeeeecz był" to jeszcze na dno pójdziemy XD"



Temat: Człowiek za burtą :)
Ins ma racje w tym, że jakikolwiek żagiel w połączeniu z silnikiem poprawia manewrowośc jachtu. W dodatku żagiel znakomicie stabilizuje. Leciutka jednostka płaskodenna bez żagli bardzo źle się zachowuje na fali. Przechyły są znacznie większe niż gdyby był jakikolwiek żagiel.
Jednakże Sinu wspomniał o konkretnym przypadku - jacht już nie miał żagli.
Można przemyśleć dwa warianty - szybkie postawienie foka (grot zarefowany to już nie tak szybko) albo próbować nadal na silniku. Rufa nie wydaje się być dobrym miejscem na wyciąganie człowieka przy dużym zafalowaniu. Z całą pewnością będzie wykonywała duże ruchy na fali. Przy silniku - nawet na luzie, nawet nie pracującym - to bardzo niebezpieczne. Dziób i rufa mają większe wahania niż wysokość fali.
Ja bym optował za burtą.




Strona 1 z 4 • Znaleziono 167 rezultatów • 1, 2, 3, 4

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates